Po odpadnięciu z Leagues Cup zanosiło się na miękkie lądowanie w wykonaniu Chicago Fire. W sobotę zmierzyli się z Seattle Sounders, które wywalczyło zaledwie jeden punkt w dziewięciu poprzednich meczach ligowych. Ich ostatnie zwycięstwo w krajowych rozgrywkach miało miejsce 14 maja, gdy jeszcze nie ogłoszono, że Robert Lewandowski odchodzi z Barcelony.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wyjazd na zachodnie wybrzeże USA nie mógł rozpocząć się gorzej dla Strażaków. Była 12. minuta, gdy transfer Dejana Joveljicia zaczął się spłacać. Wystarczyło, że po płaskim podaniu Sebastiana Gomeza dołożył nogę i wprawił swoich kibiców w ekstazę.
Goście starali się odrobić straty głównie strzałami z dystansu. Najbliżej powodzenia był Philip Zinckernagel, który kropnął bez przyjęcia w poprzeczkę. We wcześniejszych sytuacjach przytomnie interweniował Andrew Thomas, ale w 38. minucie był bezradny. Lewandowski świetnie przyjął piłkę z rywalem na plecach i odegrał do Marena Haile-Selassiego, a ten precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Asysta Roberta Lewandowskiego:
Polak był pieczołowicie pilnowany przez rywali, a pierwszego strzału doczekał się w 41. minucie. Jego uderzenie sprzed pola karnego zostało zablokowane.
Robert Lewandowski uratował punkt
Nie minęły trzy minuty drugiej połowy, a nowy snajper gospodarzy jeszcze bardziej rozkochał w sobie miejscowych kibiców. Serb przejął piłkę na przedpolu i kropnął w kierunku dalszego słupka. Piłka wpadła do siatki po nodze rywala i po rękach bramkarza.
Dejan Joveljić trafia po raz drugi:
W 81. minucie Joveljić mógł zanotować debiut marzeń. Sprowadzony pięć dni wcześniej piłkarz uderzył z pola karnego i gdy wydawało się, że już nic nie uchroni gości od straty gola, jak spod ziemi wyrósł jeden z nich i zablokował uderzenie Serba.
Minęło kilkadziesiąt sekund i swojej okazji nie zmarnował za to Lewandowski. Puso Dithejane przeciągnął nieco dośrodkowanie, ale mimo ostrego kąta 38-latek zdołał skierować piłkę głową do siatki.
Robert Lewandowski strzela na 2:2
Po chwili Polak powinien był dać Strażakom prowadzenie. Po wymianie piłki z Jonathanem Bambą uderzył jednak prosto w bramkarza.
Zmarnowana okazja Lewandowskiego na 3:2 dla Chicago Fire:
Kolejna strata punktów oznacza, że jeszcze w tej kolejce Fire może stracić trzecie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej na rzecz New England Revolution. Do końca sezonu zasadniczego Strażacy rozegrają jeszcze 13 meczów.
W kolejnym spotkaniu zmierzą się na wyjeździe z Toronto FC (6 września, godz. 1:30). Cztery dni później do Chicago zawita Leo Messi i jego Inter Miami.