
W niedzielny wieczór na obiekcie w Łodzi dojdzie do 75. spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans bezpośrednich starć jest remisowy, bowiem Niebiesko-Biali wygrali dwadzieścia dwa pojedynki, tyle samo przegrali, a 30 razy obie ekipy podzieliły się punktami. Liczba bramek jest po naszej stronie – Lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 101 goli, tracąc ich przy tym 94.
Aktualnie ekipa z Łodzi zajmuje 7. miejsce w ligowej tabeli i ma na swoim koncie jeden punkt mniej niż Kolejorz. Należy jednak pamiętać, że Niebiesko-Biali mają do rozegrania dwa zaległe spotkania. Skupmy się jednak na ligowych potyczkach Widzewa, których było już pięć. Zawodnicy trenera Aleksandara Vukovicia u siebie zremisowali (2:2 z Motorem Lublin) i przegrali (1:2 z Koroną Kielce), z kolei w delegacji nie zaznali porażki, legitymując się bilansem jednej wygranej i dwóch remisów.
– Wiedzieliśmy, że Lech swoim pierwszym meczem załatwił sprawę awansu do Ligi Europy i sądzę, że skorzystali z opcji, żeby teraz dać szansę kilku zawodnikom, którzy nie zagrają z nami. Lech nie miał przed sobą wymagającego spotkania, ale to nie zmienia faktu, że to zespół, który gra w ustalony sposób i w tym aspekcie żadnych zmian się nie spodziewamy – mówi trener Widzewa Łódź, Aleksandar Vuković.
– Lech jest jedną z najlepszych drużyn w lidze, ale my patrzymy przede wszystkim na siebie. Też mamy jakość, gramy na własnym stadionie, przed swoimi kibicami. Przed rozpoczęciem meczu każdy ma takie same szanse na zwycięstwo. Niech wygra lepszy – dodaje pomocnik Lindon Selahi.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową Widzewa, to w meczu z Lechem na pewno nie zagra Przemysław Wiśniewski, który w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław (3:3) obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. Poza tym do zdrowia po kontuzjach wracają Christopher Cheng oraz Paulinho, który trenują indywidualnie, a w najbliższym czasie mają być wprowadzani do treningów z całą drużyną.
Ponadto z urazami zmagają się Szymon Czyż (zerwane więzadła krzyżowe), Lukas Lerager (naderwane ścięgno Achillesa), Carlosa Isaac (uraz więzadła pobocznego w kolanie), Samuel Akere (uraz więzadła) oraz Jusuf Gazibegović (uraz mięśnia uda). Wszyscy ci gracze są w trakcie rehabilitacji. Ponadto poza kadrą od początku sezonu znajduje się Andi Zeqiri.
– Mamy nie tylko absencję Przemka, ale też parę innych kontuzji czy znaków zapytania. Niezależnie od nich jesteśmy jednak w stanie wybrać jedenastkę, która powalczy o trzy punkty z bardzo silnym przeciwnikiem – mówi trener Widzewa. – Wszyscy nowi zawodnicy są już uprawnieni do gry. Jeżeli chodzi o ich gotowość, to powiedziałbym, że są gotowi na tyle, że na pewno usiądą na ławce. Potrzebują trochę czasu, żeby myśleć o nich w pełnym wymiarze – kończy.
SYTUACJA KADROWA WIDZEWA PRZED MECZEM Z LECHEM:
Nieobecni: Szymon Czyż, Samuel Akere, Lukas Lerager, Christopher Cheng, Jusuf Gazibegović, Carlos Isaac, Andi Zeqiri, Paulinho
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: Przemysław Wiśniewski
BILANS OSTATNICH LIGOWYCH SPOTKAŃ:
R, P, W, W / 3:3, 1:2, 2:0, 2:1
