Ile fluorytu ma Polska i na ile lat krajowego zapotrzebowania wystarczyłby ten zasób.

Dlaczego Polska nie wydobywa dziś fluorytu, mimo że ma udokumentowane złoża.

Gdzie znajdują się polskie złoża i kiedy planowane są kolejne prace poszukiwawcze.

Do czego przemysł wykorzystuje fluoryt i ile może być wart jego polski zasób.

Polska ma pokłady fluorytu na ponad 80 lat, ale z nich nie korzysta

Według danych Państwowego Instytutu Geologicznego Polska ma 542 tys. ton bilansowych zasobów fluorytu. Jednocześnie zasobów przemysłowych, czyli takich, które mogą być obecnie ekonomicznie wykorzystane, nie wykazano. Krajowa produkcja od lat wynosi zero. Tymczasem fluoryt jest jednym z
surowców krytycznych znajdujących się na unijnej liście surowców, uznawanych za szczególnie istotne dla gospodarki i narażone na ryzyko związane z dostawami.

Polska przygotowuje się teraz do kolejnych działań w ramach programu zwiększania dostępności do surowców krytycznych. Krajowy Program Poszukiwań Surowców Krytycznych ma wskazać i lepiej rozpoznać miejsca ich występowania. Co istotne, właśnie fluoryt znalazł się w pierwszej, najwyższej grupie priorytetowej. Badania mają dostarczyć informacji o tym, czy i gdzie wydobycie fluorytu w Polsce mogłoby być opłacalne.

Udokumentowane złoża znajdują się na Dolnym Śląsku. Fluoryt wydobywano tam w przeszłości, m.in. w rejonie Stanisławowa i Boguszowa. W 1997 roku kopalnię w Boguszowie zalała „powódź tysiąclecia”, co doprowadziło do wstrzymania wydobycia. Rok później eksploatację w Stanisławowie zakończono z powodu jej nieopłacalności. Od tego czasu Polska nie wydobywa fluorytu, ale go importuje. W 2024 roku do Polski trafiło 7037 ton fluorytu, a jego krajowe zużycie wyniosło około 6430 ton. Dla porównania, jeszcze w 2022 roku import przekraczał 10,9 tys. ton – wynika z raportu „Gospodarka surowcami mineralnymi w Polsce w latach 2015–2024” Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN.

Potrzebny przemysłowi, ma być przedmiotem nowych poszukiwań

Fluoryt jest przede wszystkim źródłem fluoru. Wykorzystuje się go m.in. w metalurgii, przemyśle chemicznym, przy produkcji związków fluoru, urządzeń chłodniczych oraz niektórych materiałów i komponentów przemysłowych. Ponad połowa krajowego zużycia przypada na metalurgię stali, żelaza i aluminium.

Teraz Polska chce lepiej rozpoznać własną bazę surowcową. Zgodnie z Krajowym Programem Poszukiwań Surowców Krytycznych przełomie III i IV kwartału 2026 roku planowane jest rozpoczęcie prac przewidzianych do realizacji zgodnie z harmonogramem KPPSK. Program na lata 2026–2033 przewiduje ponad 180 mln zł na poszukiwanie złóż m.in. fluorytu, także w miejscach, gdzie istnieją przesłanki jego występowania, ale nie zostały one jeszcze udokumentowane.

Polskie zasoby nie należą do największych w Europie – dla porównania Hiszpania ma według szacunków SCRREEN ok. 3,8 mln ton, a Francja ok. 7,3 mln ton. W przypadku Polski 542 tys. ton może jednak mieć znaczenie, bo przy obecnym krajowym zużyciu wynoszącym ok. 6,4 tys. ton rocznie taka ilość odpowiadałaby teoretycznie ponad 84 latom zapotrzebowania. Jeśli planowane prace potwierdzą, że część złóż można opłacalnie eksploatować, Polska może ograniczyć zależność od importu surowca, który dziś sprowadza w całości.

Jak podaje serwis analityczny PricePedia, europejski rynek fluorytu jest obecnie napięty, a ceny utrzymują się powyżej 500 euro/t. Biorąc to pod uwagę, szacunkowo polskie zasoby fluorytu mogą być warte nawet ponad 1 mld zł. To jednak jedynie orientacyjne przeliczenie wartości surowca po cenie rynkowej, a nie wycena złoża z uwzględnieniem kosztów wydobycia, czy faktycznych możliwości ekploatacji.

Źródło: Radio ZET/pgi.gov.pl/
pricepedia.it/scrreen.eu/Gospodarka Surowcami Mineralnymi w Polsce w latach 2015-2024

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET