Polityczna awantura zaczęła się w sobotę od słów Karola Nawrockiego podczas wydarzenia „Przyszłość.pl” w Juracie. Prezydent wypomniał Donaldowi Tuskowi, że został kiedyś sfotografowany w koszulce Lechii Gdańsk, której sponsorem była upadła giełda kryptowalut Zondacrypto. Przedstawiciele różnych ugrupowań wzajemnie oskarżają się od kilku tygodni o odpowiedzialność za wydarzenia związane z aferą.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPremier nie pozostawił wypowiedzi prezydenta bez komentarza. W mediach społecznościowych zamieścił w niedzielę zdjęcie, na którym widoczni są Karol Nawrocki, były prezydent Andrzej Duda oraz zatrzymany w związku z aferą Zondacrypto Radosław Piesiewicz, prezes PKOl.Andrzej Duda odpowiada premierowi
Zdjęcie udostępnione przez Tuska szybko skomentował Andrzej Duda. „Naprawdę?” — pyta na platformie X były prezydent, dołączając fotografię sprzed lat, na której widać Donalda Tuska stojącego obok Władimira Putina.
To jednak niejedyny wpis opublikowany przez Dudę w reakcji na przytyk Donalda Tuska. W kolejnym wpisie były prezydent opublikował pismo, jakie w 2011 r. podpisał ówczesny premier Tusk. „Premierze Tusk, czyj to podpis? Po agresji na Gruzję? Po katastrofie w Smoleńsku?” — pyta ironicznie Andrzej Duda.
W piśmie czytamy, że Donald Tusk wyraził zgodę na podjęcie przez polskie służby współpracy ze służbami specjalnymi Algierii, Ukrainy, Gruzji, Federacji Rosyjskiej oraz Chińskiej Republiki Ludowej. Duda nie wspomniał jednak o tym, że w piśmie podpisanym przez Tuska chodziło o ewakuację polskich żołnierzy z Afganistanu.
O co dokładnie chodzi w aferze Zondacrypto [WYJAŚNIAMY]
Opracowanie:Radosław Opas
Data utworzenia:30 sierpnia 2026, 13:23