Po zakończonej remisem 13:13 pierwszej połowie żadna z drużyn nie była bliżej zdobycia trofeum. Spotkanie nieco lepiej zaczęli Płocczanie, wśród których początkowo wyróżniał się bramkarz Mirko Alilović. Mistrzowie Polski długo nie mogli pokonać Chorwata, ale kiedy po pięciu minutach gry przełamali niemoc to oni zaczęli nadawać ton grze.
ZOBACZ TAKŻE: „Wszystko smakuje inaczej, kiedy się walczy, a nie tylko uzupełnia skład”
Po stronie Industrii skuteczni byli Słoweniec Aleks Vlah, Francuz Dylan Nahi i Białorusin Arciom Karalek, jednak na każde ich trafienie golem odpowiadali podopieczni trenera Xaviera Sabate. W Orlen Wiśle w ataku dobrze dysponowany był przede wszystkim słoweński rozgrywający Mitja Janc, który często znajdował sposób na wybranego na najlepszego zawodnika (MVP) meczu nowego bramkarza kieleckiej ekipy Serba Dejana Milosavljeva.
Obraz gry nie zmienił się po przerwie i długo najczęstszym wynikiem był remis lub jednobramkowe prowadzenie jednej z drużyn. Z czasem jednak lepiej spisywali się „Nafciarze”, którzy dysponowali szerszą kadrą. Dobrą zmianę dał Rosjanin Siergiej Kosorotow, po którego dwóch trafieniach z rzędu Płocczanie prowadzili 21:19. Skuteczny był też Duńczyk Frederik Bjerre, po którego bramkach Orlen Wisła na 10 minut przed końcem wygrywała 24:21.
Z kolei podopieczni trenera Krzysztof Lijewskiego nie kończyli ataków, w czym duży udział miał słoweński bramkarz rywali Miljan Vujović. W końcówce prowadzący czterema bramkami (27:23) zespół z Płocka nie forsował już tempa, a wyraźnie opadających z sił obrońców trofeum nie było stać na odwrócenie losów spotkania.
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo…
– Super jest zacząć sezon od trofeum i to na pewno będzie budujące – powiedział w rozmowie z Iwoną Niedźwiedź z Polsatu Sport Dawid Dawydzik, szczypiornista ORLEN Wisły.
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo…
We wcześniejszym meczu kobiet Superpuchar po raz pierwszy wywalczył zespół PGE MKS El-Volt Lublin. Wicemistrzynie kraju zwyciężyły w serii rzutów karnych broniące trofeum KGHM Zagłębie Lubin 5-4. Po 60 minutach gry był remis 26:26.
Industria Kielce – Orlen Wisła Płock 24:27 (13:13).
Industria Kielce: Dejan Milosavljev – Julien Bos 1, Piotr Jędraszczyk 2, Aleks Vlah 5, Benoit Kounkoud 1, Arciom Karalek 6, Dylan Nahi 5, Faruk Yusuf 1, Piotr Jarosiewicz 2, Kirył Rabczyński 1, Theo Monar, Luka Lovre Klarica, Marcel Latosiński.
Orlen Wisła Płock: Mirko Alilovic, Miljan Vujović – Zoran Ilić 1, Miha Zarabec, Sergei Kosorotov 5, Michał Daszek 3, Dawid Dawydzik 1, Lovro Mihić 1, Gergo Fazekas 2, Frederik Bjerre 6, Mitja Janc 4, Oriol Rey Morales, Zoltan Szita 1, Melvyn Richardson 2, Leon Susnja 1, Przemysław Krajewski.
BS, PAP