Semones relacjonował swoją wizytę w mediach społecznościowych. Już na początku nagrania przyznał, że Kraków zrobił na nim ogromne wrażenie. „Jestem Amerykaninem, właśnie dotarłem do Krakowa w Polsce i wow. To bardzo przypomina pobyt na Starym Mieście w Warszawie. Zapiera dech w piersiach. Jest absolutnie przepięknie”.

Targi, jedzenie i krakowskie dorożki

Influencer trafił do Krakowa w połowie sierpnia, w czasie 50. Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej. Zwrócił uwagę na liczne stoiska i lokalne produkty. „Jest tu też jarmark sztuki, wszystkie te superciekawe sklepy. To już 50. edycja, więc cieszę się, że przyjechałem właśnie teraz, bo jest naprawdę świetnie”.

Nie ukrywał również, że krakowskie stoiska z jedzeniem stanowiły dla niego poważną pokusę. Podczas podróży starał się bowiem dbać o formę. „To jest problem z próbą utrzymania dobrej formy podczas podróżowania z plecakiem. Trafiasz w takie miejsca i chcesz spróbować wszystkiego po trochu. Chciałbym po jednym z każdego. Wszystko wygląda tak pysznie, ale gdybym robił tak wszędzie, ważyłbym 300 funtów”.

Jego uwagę przyciągnęły także charakterystyczne dla Krakowa konne dorożki. Widząc konie, pomyślał o swojej mamie. „Moja mama oszalałaby z zachwytu. Te konie są piękne”.

Podczas spaceru Semones kupił również pocztówkę. Jak wyjaśnił, zbiera po jednej z każdego odwiedzanego kraju. Tym razem trafił na stoisko prowadzone przez dwie siostry. „Jedna z nich jest artystką, a druga zajmuje się biżuterią. To o wiele fajniejsze, kiedy za każdą pocztówką kryje się jakaś historia”.

Kraków zachwycił go czystością

Jednym z elementów, które szczególnie zwróciły uwagę Amerykanina, była czystość miasta. Influencer podczas spaceru specjalnie przyjrzał się ulicom. „Mogę powiedzieć, że wciąż nie widziałem żadnych śmieci. Żadnych niedopałków, niczego. Normalnie nawet w bardzo czystych miejscach znajdzie się kilka niedopałków albo coś na ziemi”. Po chwili dodał: „Tutaj niczego takiego nie ma. Jest idealnie czysto”.

Semones zachwycił się również zielenią otaczającą Stare Miasto. Szczególną uwagę zwrócił na alejki biegnące wokół historycznego centrum. „Wszystkie tereny zielone w europejskich miastach są naprawdę fajne, ale to miejsce jest wyjątkowe, ponieważ otacza całe Stare Miasto”.

Podczas spaceru ruszył również w kierunku Wisły, nie wiedząc dokładnie, jak daleko znajduje się rzeka. „Idę znaleźć rzekę. Nie wiem, jak daleko jest, wiem tylko, że jest w tym kierunku, więc pójdę tędy i ją znajdę”.

„Czuję się, jakbym był w Hogwarcie”

Krakowska architektura i położenie miasta zrobiły na podróżniku szczególne wrażenie. Pokazał swoim obserwatorom m.in. zamek oraz panoramę okolic Wisły. „Ten zamek jest naprawdę świetny. I jest tam balon na ogrzane powietrze z ludźmi w środku. To byłoby naprawdę świetne”.

Semones wspomniał również o swojej wcześniejszej podróży po Europie. Z Finlandii do Estonii przepłynął promem, a następnie przemieszczał się między kolejnymi miastami autobusami. Kraków był dla niego momentem, w którym ponownie zobaczył bardziej górzysty krajobraz. „Od tamtej pory jeżdżę autobusem z miasta do miasta, więc cieszę się, że w końcu widzę w oddali góry. To oznacza, że zbliżam się do Alp, na które bardzo czekam”.

Największy zachwyt pojawił się jednak pod koniec nagrania. Widok na Wisłę i krakowski zamek skojarzył mu się ze światem znanym z filmów o Harrym Potterze. „To jest zachwycające. Nabrzeże po drugiej stronie jest przepiękne. Czuję się, jakbym był w Hogwarcie”.

Na zakończenie padła bardzo mocna ocena Krakowa: „To może być moje nowe ulubione miasto w Europie Środkowej”.