W systemach informacji pasażerskiej PKP Polskich Linii Kolejowych nie znajdziemy pociągu RegioJet z Warszawy do Pragi, choć codziennie taki kurs odjeżdża z głównych dworców stolicy. Zarządca infrastruktury twierdzi, że przewoźnik nie przekazał mu informacji o przebiegu trasy na terenie Czech. O sprawie powiadomił Urząd Transportu Kolejowego.

Do naszej redakcji dotarły sygnały od czytelników twierdzących, że informacja pasażerska na polskich dworcach wprowadza klientów RegioJetu w błąd. Przewoźnik, który nie realizuje już w naszym kraju połączeń wewnętrznych, wciąż obsługuje kursy z Warszawy i Przemyśla do Pragi. Problemy mają dotyczyć pociągu łączącego stolice Polski i Republiki Czeskiej.

PLK: Nie otrzymaliśmy kompletu niezbędnych danych
Ani w Portalu Pasażera, ani na dworcowych plakatach nie znajdziemy bowiem informacji o odjeździe pociągu RJ do Pragi. Kurs ten ujęto co prawda w każdym ze źródeł, ale stacją końcową jest według danych PLK Racibórz. Zarządca infrastruktury potwierdził występowanie takiego błędu i jednocześnie stoi na stanowisku, że nie jest odpowiedzialny za jego powstanie.

– Zgodnie z regulaminem sieci kolejowej każdy przewoźnik realizujący kursy pasażerskie poza siecią zarządzaną przez naszą spółkę jest zobowiązany do przekazywania informacji o postojach handlowych realizowanych poza tą siecią. Dane te są udostępniane za pośrednictwem systemów informatycznych powiązanych z Portalem Pasażera. Przewoźnik RegioJet pomimo wielokrotnych prób kontaktu nie przekazał dotychczas wymaganych informacji – mówi Piotr Hamarnik z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych. W konsekwencji polski zarządca prezentuje tylko godziny przyjazdów i odjazdów dotyczące własnych stacji.

Jest zawiadomienie do UTK
Nasz rozmówca podkreśla, że w związku z brakami w informacji na peronach i w internecie do PLK napływały skargi od pasażerów. Spółka zwróciła się więc ponownie do RJ z wnioskiem o uzupełnienie danych, co jednak dotychczas nie nastąpiło. – O sprawie został również poinformowany Urząd Transportu Kolejowego – usłyszeliśmy.

– Po przekazaniu przez przewoźnika wymaganych informacji poprawne dane będą mogły zostać niezwłocznie opublikowane w systemach informacji pasażerskiej – zapewnia Piotr Hamarnik. Spółka deklaruje uzupełnienie danych w ciągu maksymalnie jednej doby. PLK nie odpowiedziały na nasze pytanie, czy kurs jest zapowiadany przez megafony jako kończący bieg w Pradze, czy w Raciborzu.