Valve stało się ofiarą ogromnego przecieku, choć na szczęście nie dotyczy on najnowszych działań spółki, ale za to uwzględnia setki gier innych wydawców, którzy skorzystali z usług Steama.

Jeśli gdzieś już mignęły Wam wieści na temat wycieku danych z Valve, być może mieliście przed oczami ogromny przeciek z Grand Theft Auto 6, który uwzględnił sporo materiałów z nadchodzącej produkcji. Na szczęście dobra wiadomość jest taka, że dane krążące po sieci to pliki z lat 2003-2010 i nie pozyskano ich przez włamanie na serwery Valve. Zła: do sieci trafiło ponad 12 terabajtów materiałów, assetów i buildów powiązanych z setkami gier nie tylko od Valve.

Setki gier, nie tylko do Valve, w sieci

Wieści o przecieku napłynęły w ostatnią sobotę i szybko pojawiły się obawy, że to efekt ataku hakerskiego. Jednakże równie prędko wskazano faktyczne źródło przecieków. Otóż dane miały pochodzić z serwera Steam2 – systemu wykorzystywanego przez Valve do marca 2013 roku do przechowywania plików Steama i wydanych na niego gier.

Jak wskazują internauci i wiarygodni informatorzy, ta technologia nie tylko pozwalała na uzyskanie publicznego dostępu do tych plików, ale też przechowywała je w „surowej”, niezaszyfrowanej formie. Stąd zapewne decyzja Valve o zastąpieniu go obecnym rozwiązaniem w formie SteamPipe. To cieszy o tyle, że wyklucza nie tylko wyciek obecnych sekretów Valve, ale też jakichkolwiek danych użytkowników.

Niemniej tzw. Steam2 Teraleak to wciąż niewesołe wieści dla właściciela Steama. Pół biedy, że przeciek uwzględnia sporo materiałów z gier Valve, wliczając w to betę Portal 2 z 2009 roku i grafiki koncepcyjne oraz usunięte mechaniki, jak również z Left 4 Dead, Team Fortress 2, F-Stop (legendarnego prequela serii Portal), Counter-Strike: Global Offensive oraz najpewniej z Half-Life 2: Episode 3. Część tych danych wyciekła już dawno, ale wiele z nich po raz pierwszy ujrzała światło dnia.

Co jednak jest znacznie gorsze dla Valve, to że przeciek uwzględnia sekrety wszystkich gier, które wydano na Steamie od jego powstania do marca 2013 roku, wliczając w to: Alana Wake’a, Batman: Arkham Asylum, Dragon Age: Origins, Grand Theft Auto V, Psychonauts, Kozaków, Fallout: New Vegas, cykl Call of Duty oraz serię Sonic. Wśród co ciekawszych znalezisk znalazły się takie relikty, jak wersja beta Vampire: The Masquerade – Bloodlines, wczesny build Spore, testowe wersje map Team Fortress 2 oraz materiały z Duke Nukem Forever, które najwyraźniej wzbudziły sporą ekscytację moderów.

Niemniej ekscytacji raczej nie wykazują wydawcy tych gier, którzy mogą mieć „drobne” pretensje do Valve. Podkreślmy: przeciek uwzględnia de facto całą bibliotekę Steama do pierwszego kwartału 2013 roku, a choć była ona wówczas względnie skromna w porównaniu z nawet roczną liczbą gier wydawanych na tej platformie, to wciąż mówimy o kilkuset pozycjach. Zapewne fani natkną się na kolejne znaleziska, na przykład na temat mitycznego „Epizodu 3” Half-Life’a 2.