Jak już informowaliśmy, pożar hali magazynowo-biurowej przy ul. Kasprowicza wybuchł w niedzielę, 30 sierpnia, około godziny 14.40. Kłęby czarnego dymu były widoczne nie tylko z całego Lublina, lecz także z wielu okolicznych miejscowości.

Na miejscu przez wiele godzin pracowały zastępy straży pożarnej. Ratownicy prowadzili akcję gaśniczą, a następnie dogaszali pogorzelisko. Działania prowadziło kilkudziesięciu strażaków.

Cała hala była objęta ogniem

Jak przekazał nam mł. kpt. Bartłomiej Pytka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, ogień pojawił się w części magazynowej budynku o wymiarach 30 na 100 metrów.

W chwili przyjazdu pierwszych zastępów pożar był już mocno rozwinięty, a płomienie obejmowały całą halę. Dach budynku zawalił się do środka. Ze wstępnych informacji wynika, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

W magazynie znajdowały się elementy do samolotów

Hala znajduje się na terenie centrum logistycznego. Należy do firmy zajmującej się produkcją zaawansowanych komponentów z materiałów kompozytowych dla branży lotniczej, morskiej i motoryzacyjnej.

Mł. kpt. Bartłomiej Pytka poinformował, że w objętym pożarem budynku znajdowały się kompozytowe elementy przeznaczone do samolotów.

Policja i prokurator ustalają przyczynę pożaru

Jak przekazała przed południem Komenda Miejska Policji w Lublinie, na pogorzelisku będą pracować policjanci wspólnie z prokuratorem oraz biegłym z zakresu pożarnictwa. Funkcjonariusze przeprowadzą oględziny i zabezpieczą ślady, które mogą pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu oraz okoliczności powstania pożaru.

Przyczyna pojawienia się ognia nie jest obecnie znana. Postępowanie w tej sprawie będzie prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublinie.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google