W sobotę 29 sierpnia w Juracie Karol Nawrocki został zapytany na briefingu m.in. o pomysły inicjatyw ustawodawczych, które włączałyby młodzież szerzej w politykę. – To nie będzie tym razem tak, że te poczucie młodzieży o braku sprawczości ugrzęźnie w Kancelarii Prezydenta. Już tak nie jest w czasie tego roku. Warto chyba podać dane. Rada Młodzieży, która działa przy prezydencie, analizowała i opiniowała pięć inicjatyw ustawodawczych. Jedna skończyła się wetem – zaczął prezydent.


– To oczywiście nigdy nie jest tak, że podejmując decyzję spoglądam w stronę jednych fachowców albo jednej rady, ale Rada do spraw młodzieży przy prezydencie regularnie analizuje i opiniuje polskie ustawy. Oczywiście decyzja należy zawsze do mnie. Poza tym Rada do spraw młodzieży przygotowuje już inicjatywę ustawodawczą, która jest częścią mojego „Planu 21”. Odnosi się do bezpłatnych lekcji na naukę jazdy w szkołach. Taka inicjatywa ustawodawcza jest przygotowywana – dodał Nawrocki.

Prezydent z propozycją bezpłatnej nauki jazdy w szkołach. Ekspert wskazał na problem


Instruktor nauki jazdy Andrzej Łapa w rozmowie z „Faktem” zwrócił uwagę na wysokie ceny kursów na kategorię B. W Warszawie trzeba zapłacić do 5,5 tysięcy złotych, w Szczecinie i Katowicach do pięciu tys. zł, a we Wrocławiu i Krakowie do 4,5 tys. zł. Do tego dochodzą opłaty za egzamin teoretyczny – od 55 do 59 zł i praktyczny – od 222 do 239 zł. Ekspert stwierdził, że problem kursów finansowanych przez samorządy polega na tym, że ośrodki dostają pieniądze dopiero po odbytym szkoleniu.


– Przy obecnych 30 godzinach jazdy może to prowadzić do niebezpiecznej praktyki: kandydat nie zostanie dobrze wyszkolony, ale ośrodek i tak wystawi pozytywny wynik egzaminu wewnętrznego tylko po to, by rozliczyć dotację – tłumaczył Łapa. Projekt może być też finansowany z pieniędzy wszystkich Polaków, a wówczas nie każdy wystarczająco angażuje się w naukę. – Brak osobistego wkładu finansowego przekłada się na mniejszą dbałość o wyniki – podsumował instruktor nauki jazdy.

Darmowe lekcje jazdy w szkołach. Instruktor jazdy o pomyśle Karola Nawrockiego


Łapa rozwinął wątek w mediach społecznościowych. „Jestem ambiwalentny wobec samego pomysłu, ale w obecnym systemie? Nie, nie i jeszcze raz nie” – przekonywał ekspert. Łapa protestował, aby „w taki system wpompować masowo publiczne pieniądze”. „Najpierw trzeba naprawić sposób finansowania i organizowania takich szkoleń. Inaczej dostaniemy festiwal przetargów, najniższej ceny i przerzucania całego ryzyka na OSK. Na dziś trzy razy NIE. Dziękuję, do widzenia” – zakończył.


Czytaj też:
Krzysztof Stanowski przesadził na drodze. Zabrali mu prawo jazdy. „Capnęli mnie” Czytaj też:
Pijany Ukrainiec wszczął awanturę. Nie wiedział, na kogo trafił?