Światem growym wstrząsnęła informacja o tym, że do sieci trafiła gigantyczna paczka danych pobranych ze Steam. Choć określenie „trafiła” jest tu trochę mylące. Jeśli bowiem wierzyć pojawiającym się w mediach społecznościowych doniesieniom, nie ma mowy o ataku hakerów, lecz o błędzie ludzkim. Czym jest „Steam2”?
„Steam2”, jak przezwano w sieci przeciek, to gigantyczna, prawie 13TB paczka danych, która zawiera pliki historyczne i wersje robocze oraz beta setek, jeśli nie tysięcy gier. Dane pochodzą z lat 2003 (kiedy Steam został uruchomiony) – 2013 (kiedy to ruszył SteamOS.
W paczce są pliki nie tylko z gier Valve, lecz także firm trzecich, które wprowadzały swoje gry na Steam. Są wśród nich wczesne wersje takich gier jak: „Portal 2„, „Left 4 Dead 2„, „Dragon Age: Origins„, „Batman: Arkham Asylum” i „Counter-Strike: Global Offensive„. Rzekomo są tam też informacje o „Half-Life 2: Episode 3”.
Jak doszło do tego, że świat dowiedział się o istnieniu tych plików. Aktualnie przyjmowana wersja wydarzeń winą obarcza samo Valve.
No hacking involved, just verified that everything in Steam2 Teraleak was obtained via a publicly accessable endpoint. It’s Valve’s fault… https://t.co/4OaWmU7D9p
— Gabe Follower (@gabefollower) August 29, 2026
W innym wpisie czytamy:
Dane zostały pozyskane ze strony, która była w 100% publicznie dostępna. Każdy mógł go stamtąd pobrać. Żadnych haseł. Niczego. Był ukryty na widoku, ale nie był w żaden sposób zabezpieczony.
Na wiadomości o przecieku zareagował już Elan Ruskin, były pracownik Valve, który pracował przy wszystkich hitach studia, w tym „Portal 2„:
My condolences to anyone who wastes time playing prerelease versions of P2 or L4D2. Listen, every good idea we had went into the final thing we shipped, and anything not in the final version was not a good idea. https://t.co/S4mTllUy3F
— Elan Ruskin (@despair) August 30, 2026