Rozmawiając z Putinem na początku poniedziałkowych obrad, Narendra Modi nazwał rosyjskiego prezydenta „przyjacielem”. Zauważył, że rozwijająca się współpraca gospodarcza obu państw wynika z konieczności stawiania własnych interesów narodowych ponad wszystko inne.
Reuters przypomina, że Indie, obok Chin, stały się jednym z głównych odbiorców rosyjskiej ropy naftowej. Zakupy te pozwoliły Moskwie zasypać luki w budżecie, które powstały po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. i nałożeniu na Rosję surowych sankcji przez państwa Zachodu.
Modi apeluje o zakończenie walk w Ukrainie
Mimo bliskich relacji handlowych szef indyjskiego rządu zdecydowanie opowiedział się za zakończeniem konfliktu zbrojnego za naszą wschodnią granicą.
Tajemnicza zapowiedź Zełenskiego. „Wrzesień może wiele zmienić”
„Jak wiecie, Indie wspierają wszystkie wysiłki pokojowe i będziemy to robić w przyszłości. Każdego dnia, gdy wojna trwa, ludzkość cofa się w istocie o krok, podczas gdy każdy krok ku pokojowi daje ludzkości prawdziwą nadzieję na tenże pokój. Musimy przejść od niekończącej się wojny do zakończenia wojny, do zakończenia działań wojennych. Musimy pójść dokładnie w tym kierunku” – oświadczył Modi.
W odpowiedzi Władimir Putin podziękował premierowi Indii, stwierdzając krótko: „Bardzo dziękuję, Panie Premierze. Idziemy naprzód tą drogą”.
Z komunikatów przekazanych przez Kreml po zakończeniu rozmów wynika jednak, że Putin zapoznał Modiego z przebiegiem tzw. „specjalnej operacji wojskowej” – jak rosyjska propaganda oficjalnie nazywa agresję na Ukrainę. Moskwa od miesięcy powtarza, że jest gotowa do rozmów pokojowych wyłącznie na własnych warunkach, co Kijów jednoznacznie odrzuca jako żądanie bezwarunkowej kapitulacji.
Boją się siebie, ale i potrzebują
Kulisom rozmów przyglądali się analitycy śledzący przebieg szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Biszkeku. Utworzona w 2001 r. organizacja (wywodząca się z tzw. Szanghajskiej Piątki z połowy lat 90.) zrzesza obecnie 10 państw członkowskich – w tym m.in. Rosję, Chiny, Indie, Pakistan, Iran, Uzbekistan i Białoruś.
„Powieszą mnie”. Putin miał to powiedzieć bliskim współpracownikom
Pekin i Moskwa regularnie wykorzystują forum SzOW do krytyki hegemonii Stanów Zjednoczonych i promowania wizji „wielobiegunowego świata”. Choć blok zrzesza blisko 40 proc. populacji globu oraz odpowiada za jedną czwartą światowego PKB, obserwatorzy zwracają uwagę na jego głębokie podziały wewnętrzne obejmujące rywalizację mocarstw (Rosji i Chin) i napięcia regionalne (Chiny-Indie oraz Indie-Pakistan).
Jak podsumowuje renomowany magazyn „The Diplomat”, spójność i realna siła SzOW stoją pod dużym znakiem zapytania, ponieważ „najważniejsi członkowie organizacji boją się siebie nawzajem co najmniej tak samo, jak potrzebują siebie nawzajem”.

