W raporcie przygotowanym przez serwisy Oponeo i Janosik przeanalizowano siedem kategorii: ceny paliw, opłaty w strefach parkowania, średnią prędkość jazdy po mieście oraz liczbę stacji ładowania dla aut elektrycznych. Co ciekawe, w żadnej z kategorii Łódź nie zajęła ostatniego miejsca, a o niekorzystnym wyniku zdecydowały niskie i średnie noty we wszystkich siedmiu obszarach. O tym i nie tylko rozmawialiśmy w audycji „Ekspress Jedynki” na antenie Polskiego Radia.
Cała rozmowa dostępna jest na stronie polskieradio.pl
Łódź najgorszym miejscem dla kierowców
Jednym z czynników obniżających ocenę jest specyficzna zabudowa miasta. Wiktor Stańczyk z Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi tłumaczy, że gęsta, ciasna tkanka miejska wymusza przejazdy przez centrum nawet przy przemieszczaniu się między sąsiednimi osiedlami.
— Jeżeli chodzi o prędkość poruszania się, no to tutaj musimy pamiętać o zabudowie naszego miasta, która jest dość ciasna, a jednocześnie wymusza ona dość często przejazd przez samo centrum, przemieszczając się z osiedla na osiedle. To powoduje większe zatory i też przez to ta średnia prędkość w godzinach szczytu jest nieco niższa – dodał.
Rozkopane miasto i remonty torowisk
Na wynik wpływają też liczne, prowadzone równolegle remonty dróg i torowisk. Mieszkańcy skarżą się na rozkopane ulice, zwężone jezdnie oraz spóźnione lub niejasne oznakowanie objazdów. Przedstawiciele miasta zapewniają jednak, że to sytuacja przejściowa, a celem inwestycji jest poprawa bezpieczeństwa oraz rozwój komunikacji zbiorowej, co ma zachęcić część kierowców do rezygnacji z samochodu na rzecz transportu publicznego. Mieszkańcy zaznaczają, że jednak komunikacja miejska pozostawia wiele do życzenia, a na obrzeżach miasta autobusy kursują raz na godzinę.
Duża liczba kolizji
Istotnym problemem pozostaje też liczba kolizji drogowych. W Łodzi doszło do niemal 8 tysięcy zdarzeń, co daje 12 kolizji na 1000 mieszkańców. Gorszy wynik odnotowany tylko na drogach w Lublinie. Krzysztof Kołodziejczak, prezes stowarzyszenia Autos, wskazuje na nadmierną pewność siebie kierowców jako jedną z głównych przyczyn.
— Uważamy wszyscy się za mistrzów kierownicy, że możemy pędzić po drogach bardzo szybko i na pewno sobie poradzimy do momentu stworzenia jakiegoś dużego zagrożenia. I wtedy dopiero zaczynamy przeglądać na oczy – powiedział specjalista.
Eksperci zwracają uwagę, że pośpiech kierowców często wynika z chęci nadrobienia czasu straconego w korkach i na wymuszonych remontami objazdach, co przekłada się na przekraczanie prędkości i większe ryzyko wypadków. Ranking miast przyjaznych kierowcom powstaje od 2019 roku. Warto zaznaczyć, że w niektórych wcześniejszych edycjach Łódź plasowała się w pierwszej trójce zestawienia. W tegorocznej klasyfikacji najlepiej wypadły Bydgoszcz, Lublin i Szczecin.
Redakcja poleca