Opracowanie:
Jakub Sarna
Publikacja: Wczoraj, 31 sierpnia (13:47)
0:00
2:06
Posłuchaj artykułu
Czytane głosem AI
Już wkrótce czeka nas wyjątkowe widowisko na nocnym niebie. 1 września swoje maksimum osiągnie rój meteorów zwanych Aurygidami. Sprawdź, gdzie i kiedy najlepiej wypatrywać „spadających gwiazd” oraz skąd wzięła się nazwa tego niezwykłego roju.
Zdjęcie ilustracyjne
/Shutterstock
Miłośnicy astronomii i wszyscy ci, którzy lubią patrzeć w gwiazdy, mają powód do radości. Od 28 sierpnia na niebie można obserwować rój meteorów Aurygidów. Najwięcej „spadających gwiazd” pojawi się w nocy z 31 sierpnia na 1 września – wtedy właśnie przypada maksimum aktywności tego roju. Kosmiczny spektakl potrwa do 5 września.
Skąd pochodzą Aurygidy?
Aurygidy to meteory, które wydają się wybiegać z tzw. radiantu, jednego punktu na niebie, znajdującego się w gwiazdozbiorze Woźnicy (Auriga). Stąd właśnie pochodzi nazwa tego roju. Źródłem Aurygidów jest kometa C/1911 N1 (Kiess).
Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman wystartował. Nowa era badań Wszechświata
Już tylko doba pozostała do startu jednej z najbardziej oczekiwanych misji kosmicznych ostatnich lat. Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman, najnowszy flagowy projekt NASA, przeszedł pomyślnie ostatni etap przygotowań. Start z pomocą rakiety nośnej…
Ile meteorów zobaczymy?
Według „Almanachu astronomicznego na rok 2026” wydanego przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne, podczas maksimum można spodziewać się do 10 meteorów na godzinę. Najlepsze warunki do obserwacji będą w drugiej połowie nocy, kiedy radiant znajdzie się wysoko nad horyzontem.
Warto jednak pamiętać, że Aurygidy to bardzo szybkie meteory – ich prędkość dochodzi do 66 km/s. Po przelocie zostawiają na niebie świetliste ślady, które przez chwilę można podziwiać gołym okiem.
Jasny Księżyc utrudni obserwacje
Niestety, w tym roku warunki do obserwacji nie będą idealne. Księżyc jest krótko po pełni i odbite przez niego światło może utrudniać dostrzeżenie słabszych meteorów. Mimo to warto spróbować – szczególnie poza miastem, gdzie niebo jest mniej zanieczyszczone światłem.
Zwiększoną aktywność tego roju notowano w latach 1935, 1986, 1994 i 2019.
Nawet 400 stopni cieplej na południu Marsa. Zaskakujące odkrycie
Najnowsze badania naukowców z amerykańskiej uczelni Caltech rzucają zupełnie nowe światło na to, co dzieje się pod powierzchnią Marsa. Okazuje się, że wnętrze tej planety wcale nie jest jednorodne termicznie. Półkula południowa Marsa jest nawet o…