Najważniejsze informacje:
- Do ataku na pacjenta doszło 18 sierpnia w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka we Wrocławiu. Według nieoficjalnych informacji lokalnych mediów zatrudniony od niedawna pielęgniarz chciał w ten sposób „ukarać” chorego.
- Mężczyzna został przyłapany na gorącym uczynku przez personel medyczny. Ochrona placówki natychmiast ujęła sprawcę i przekazała go w ręce wezwanych na miejsce funkcjonariuszy policji.
- Asesorka wrocławskiej prokuratury potwierdziła oficjalnie, że Piotr P. usłyszał już zarzuty. Zatrzymany pielęgniarz został na wniosek śledczych tymczasowo aresztowany.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 18 sierpnia na Oddziale Neurologii z Pododdziałem Udarowym w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka przy ulicy Fieldorfa we Wrocławiu. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” poinformowali nieoficjalnie, że zatrudniony od niedawna pielęgniarz Piotr P. próbował „ukarać” jednego z pacjentów, podduszając go poduszką.
31-latka znęcała się nad 5-miesięcznym synem. „Zrobiła coś bardzo złego”
O dalszym losie mężczyzny zadecydowali śledczy, którzy przejęli sprawę po interwencji na terenie placówki. – Piotrowi P. postawiono zarzut usiłowania zabójstwa – potwierdziła na łamach „Gazety Wrocławskiej” asesorka Prokuratury Rejonowej Wrocław-Fabryczna.
Wiadomo również, że w wyniku prowadzonych czynności podejrzany o atak pracownik został już tymczasowo aresztowany.
Czytaj także: Napił się z butelki w aucie i zmarł. Policja aresztowała jego brata
Oświadczenie wrocławskiego szpitala. Sprawca ujęty przez ochronę
Przedstawiciele lokalnego dziennika zwrócili się o oficjalny komentarz do władz placówki. Pełniąca obowiązki dyrektora szpitala Katarzyna Kapuścińska przekazała oświadczenie wskazujące, że napastnik został złapany na gorącym uczynku przez innych pracowników oddziału.
12-latka miała paść ofiarą ataku. W tle „czynność seksualna”
„O zdarzeniu niezwłocznie poinformowano policję, a osoba podejrzewana o dokonanie czynu została ujęta przez służbę ochrony obiektu na terenie szpitala w celu przekazania jej wezwanej policji” – poinformowała Kapuścińska.
Z uwagi na trwające obecnie postępowanie prokuratorskie dyrekcja wrocławskiego szpitala zaznaczyła, że nie może na tym etapie przekazywać żadnych dalszych informacji dotyczących szczegółowych okoliczności zdarzenia oraz przebiegu prowadzonego śledztwa.

