1 września to czarny dzień dla polskich kierowców, którzy znów muszą mierzyć się z wysokimi cenami paliw. W niedzielę i poniedziałek na stacjach ustawiały się kolejki tych, którzy chcieli zdążyć przed wygaśnięciem rządowego pakietu CPN 2.0. Na wielu stacjach zabrakło paliwa. W nocy z poniedziałku na wtorek ceny skoczyły. „Powrót do paliwowej rzeczywistości ON +1,11 zł 95 +1,20 zł 98 +1,22 zł” — napisał na X we wtorek rano ekonomista Rafał Mundry. Pokazał też zdjęcia cenowych pylonów na jednej ze stacji we Wrocławiu.
Zobacz także: Koniec CPN 2.0. Oto nowe ceny paliw. Tyle od wtorku zapłacą Polacy
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ceny paliw ostro w górę
Eksperci BM Reflex prognozowali, że cena benzyny przekroczy z dniem 1 września 7,35 zł za litr, co oznacza wzrost o ok. 80 gr, a olej napędowy zdrożeje o ok. 67 gr — do 8,09 zł za litr. Okazuje się jednak, że wzrost cen jest wyższy niż prognozy. Zdaniem ekonomisty Rafała Mundrego ceny wszystkich paliw są wyższe o ponad 1 zł na litrze.
Zobacz także: Kolejki na stacjach i braki paliwa. Kierowcy chcą zdążyć przed północą
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Z informacji RMF FM wynika z kolei, że na stacji benzynowej przy Wisłostradzie w Warszawie, za litr benzyny 95 zapłacimy dziś 7,64 zł. Na tej samej stacji olej napędowy kosztuje 8,49 zł.
Ceny na innej warszawskiej stacji uchwycił Jakub Wiech, dziennikarz prowadzący podcast „Elektryfikacja”. Według jego obserwacji cena benzyny 95 1 września to 7,64 zł, a oleju napędowego — 8,39 zł.