„Wyraźnie oświadczam, że jeśli Stany Zjednoczone powrócą do swoich zobowiązań, wynikających z memorandum o porozumieniu, Islamska Republika Iranu natychmiast podejmie podobne działania” — oświadczył prezydent.

Pezeszkian uważa, że jego kraj ma odmienne podejście do umów międzynarodowych niż USA.

„W przeciwieństwie do USA, mój kraj ma wyjątkową historię honorowania międzynarodowych zobowiązań i porozumień, i zawsze działał zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego” — zaznaczył. Prezydent dodał, że stabilność na Bliskim Wschodzie wymaga rozwijania współpracy między państwami regionu.

Pomysł na pokój w regionie według prezydenta Iranu

Szef irańskiego państwa przedstawił koncepcję budowania pokoju w regionie, opartą na dialogu i wzajemnym zaufaniu. Powiązał ją bezpośrednio ze swoją ofertą powrotu do porozumienia z Waszyngtonem. — Trwałe bezpieczeństwo osiąga się nie poprzez konfrontację, ale poprzez wzajemne zaufanie, poszanowanie suwerenności narodowej, nieingerencję w sprawy wewnętrzne i współpracę między rządami — dodał prezydent.

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

We wcześniejszych wypowiedziach Pezeszkian zapewniał, że wciąż widzi możliwość dyplomatycznego zakończenia konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi. Wypowiedzi te padają w czasie rosnącego napięcia między obydwoma krajami. Sytuacja w regionie zaostrzyła się w ostatnich dniach po serii wzajemnych działań militarnych.

Nowe ostrzały w cieśninie Ormuz

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów między siłami amerykańskimi a irańskimi. Amerykanie uderzyli w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak w cieśninie Ormuz. Waszyngton oskarżył również Teheran o przygotowywanie się do stawiania min w tym strategicznym akwenie.

W odpowiedzi Iran wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku amerykańskich baz wojskowych w Jordanii. Wymiana uderzeń przerwała kilkutygodniową pauzę w bezpośrednich starciach między oboma państwami. Wydarzenia te stanowią tło dla deklaracji irańskiego prezydenta wygłoszonych w Biszkeku.

Xi, Modi i Putin na szczycie SzOW

W stolicy Kirgistanu spotkali się także przywódcy Chin, Indii i Rosji — odpowiednio Xi Jinping, Narendra Modi oraz Władimir Putin. Ich obecność ma znaczenie dla irańskiej deklaracji, ponieważ Pekin i Moskwa od lat wspierają Teheran na arenie międzynarodowej i mogą pełnić rolę potencjalnych mediatorów w rozmowach z Waszyngtonem. Szanghajska Organizacja Współpracy powstała w 2001 r. i wywodzi się z tzw. Szanghajskiej Piątki. To forum zawiązały w połowie lat 90. XX w. Chiny, Rosja, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan, aby rozstrzygać spory graniczne.

Z upływem lat SzOW rozwinęła się do formatu organizacji transregionalnej. Obecnie zrzesza 10 państw członkowskich — dołączyły do niej Indie, Pakistan, Iran, Uzbekistan oraz Białoruś. Status obserwatora posiadają Afganistan i Mongolia, a strukturę uzupełnia 14 partnerów w dialogu.