Dodaj o2 – Blisko Ludzi jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Katastrofa, do której doszło w miniony weekend, zmieniła życie dziesiątek rodzin w koszmar. Prom, którym podróżowało 259 pasażerów oraz ośmioosobowa załoga, niespodziewanie przewrócił się i zatonął.

Władze potwierdziły już śmierć ośmiu osób, a 20 wciąż uważa się za zaginione. Wśród nich są 12-letnia Miray i 6-letni Mehmet.

Ich rodzice, Ayten i Hayri Bicer, zdołali dopłynąć do brzegu tylko z jednym ze swoich synów. Młodsze dzieci pochłonęło morze.

Zrozpaczona matka, Ayten, w rozmowie z dziennikarzami przytoczyła mrożące krew w żyłach wspomnienia z ostatnich sekund przed zatonięciem statku. Kobieta do samego końca walczyła o to, by utrzymać swoją 12-letnią córkę przy sobie.

Mówiła: „nie puszczaj”. I ja jej nie puściłam. Przysięgam, nie puściłabym jej – opowiadała przez łzy matka, której słowa przytacza ladbible.com.

Tragedia na A1. Policja opublikowała zdjęcia z miejsca wypadku

Tragedia na A1. Policja opublikowała zdjęcia z miejsca wypadku

„Wyślizgnęła mi się z rąk”

Jak relacjonuje kobieta, w pewnym momencie na 12-letnią Miray spadła ciężka walizka, która wybiła dziewczynkę z ramion matki. Ayten desperacko próbowała łapać córkę za stopę, by ją uratować.

Było tam pełno paliwa, rozlanego oleju silnikowego, nasze stopy się ślizgały. Wszędzie było ślisko… wyślizgnęła mi się z rąk – wyznała załamana kobieta.

Ojciec dzieci, Hayri, nie krył rozpaczy: – Nie mogliśmy nic zrobić. Straciliśmy nasze dzieci. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale nie udało nam się ich uratować. Dwoje moich dzieci odeszło. Zostawiamy je na tej wyspie – podkreślił, cytowany przez ladbible.com.

Władze Cypru Północnego szybko zareagowały na tę niewyobrażalną tragedię. W poniedziałek (31 sierpnia) oficjalnie aresztowano ośmiu członków załogi, w tym kapitana jednostki, oraz jeszcze jednego mężczyznę.