Czy Tusk zmienił swoją narracje podczas przemówień z okazji wybuchu II wojny światowej. Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24 i tygodnika „Sieci”, zauważył pewne zmiany w zachowaniu Tuska. „Nie jest idealnie, ale konsekwentna pedagogika patriotyczna przyniosła pewne sukcesy” – podsumował wystąpienie premiera na Westerplatte.

Podczas przemówienia na Westerplatte premier Donald Tusk przypomniał, że to właśnie w Gdańsku rozpoczęła się II wojna światowa i że konsekwentnie Polska przypomina o tym całemu światu. 

Każdego roku Gdańszczanie i goście z całej Polski spotykają się w tym świętym dla nas wszystkich miejscu na Westerplatte. To tu rozpętało się piekło II wojny światowej. To w tym miejscu przywracamy co roku pamięć wszystkim, nie tylko w Polsce, nie tylko w Europie

– mówił Tusk. 

Padło nawet sformułowanie „hitlerowskie Niemcy” w kontekście tego, kto jest odpowiedzialny za atak na Polskę w 1939 roku. 

Przez te dziięciolecia zawsze mówiliśmy my Polacy dokładnie to samo. Nigdy więcej wojny, nigdy więcej faszyzmu. Mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję

– oświadczył premier. 

„Konsekwentna pedagogika patriotyczna przyniosła pewne sukcesy”

Wypowiedź premiera skomentował Jacek Karnowski. Redaktor naczelny Telewizji wPolsce24 zwrócił uwagę, że z ust premiera padła jasna deklaracja na temat tego, kto był agresorem w 1939 roku. 

Najpierw pojawiają się „Gdańszczanie” (tak jak gdyby Westerplatte było sprawą lokalną), ale w końcu pada słowo „Niemcy”, co prawda „hitlerowskie”. Nie jest idealnie, ale konsekwentna pedagogika patriotyczna przyniosła pewne sukcesy

– napisał na portalu X Karnowski. 

Publicysta jest przekonany, że gdyby nie konsekwentna, historyczna narracja polskiej prawicy, to być może Donald Tusk nie użyłby tak zdecydowanych sformułowań wobec Niemców. 

Pozostaje jednak myśl: o czym i jak mówiłby premier Tusk, gdyby nie prawicowa opozycja? Czy nie jest tak, że prawdziwa dusza jego obozu wybrzmiewa w przemówieniach Aleksandry Dulkiewicz?

– zastanawiał się redaktor. 

kh/Źr. wPolityce.pl za X