USA kontynuują wymianę działań zbrojnych, która nasiliła się w ostatnich dniach, gdyż żadna ze stron nie zamierza ustąpić w kwestii kontroli nad cieśniną Ormuz. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało we wtorek o rozpoczęciu uderzeń w cele należące do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w odpowiedzi na irańskie ataki na statki handlowe oraz siły amerykańskie w tym regionie.
Jak podała we wtorek państwowa agencja informacyjna Nour, eksplozje odnotowano w miastach Bandar-Abbas i Czabahar na południu Iranu.
W reakcji na te doniesienia ceny ropy ponownie wzrosły — notowania ropy WTI przebiły poziom poziomu 90 dol. za baryłkę, a ropa Brent podrożała do 94 dol. za baryłkę.
Zobacz też: Iran gotów wrócić do porozumienia z USA. „Od nas wszystko zależy”
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Wymiana ognia między USA a Iranem
W poniedziałek doszło do pierwszej od około miesiąca wymiany ciosów między USA a Iranem.
Do wymiany ognia doszło po tygodniach względnego spokoju, w czasie których administracja prezydenta USA Donalda Trumpa deklarowała odejście od działań zbrojnych na rzecz środków ekonomicznych mających wywrzeć presję na Teheran.
Dzięki spadkowi liczby ataków — a także częściowo za sprawą dyskretnych transportów wahadłowych organizowanych przez głównych producentów z Bliskiego Wschodu — wielkość dostaw ropy przez cieśninę Ormuz powróciła do poziomu mniej więcej połowy wielkości sprzed konfliktu.
Zobacz też: USA i Iran wymieniają uderzenia po miesiącu przerwy. Ceny ropy idą w górę
Inwestorzy patrzą na cieśninę Ormuz
Ewentualny powrót do długotrwałych walk grozi wzrostem kosztów energii i inflacji, co zaniepokoiłoby inwestorów na całym świecie i skomplikowało starania republikanów o utrzymanie kontroli nad Kongresem USA w listopadowych wyborach uzupełniających.
Dla Iranu powrót do wielkości ruchu statków zbliżonej do poziomu sprzed konfliktu grozi osłabieniem jego pozycji przetargowej w ewentualnych przyszłych negocjacjach pokojowych.
Jak podała firma konsultingowa Marisks, zajmująca się bezpieczeństwem morskim, do najnowszych amerykańskich uderzeń doszło dzień po tym, jak dwa supertankowce próbujące opuścić cieśninę zostały w krótkim odstępie czasu trafione pociskami.
Choć nikt nie przyznał się do ataków na tankowce, miały one miejsce w kontekście wznowienia wzajemnych, odwetowych uderzeń między USA a Iranem, toczących walkę o kontrolę nad tym strategicznym punktem. W poniedziałek strona amerykańska poinformowała o ataku na irańskie wyrzutnie rakietowe, które przygotowywały się do rozmieszczenia min w cieśninie, na co Iran odpowiedział atakami wymierzonymi w Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jordanię.
Źródło: Bloomberg