Jak ogłosił Donald Trump, we wtorek Stany Zjednoczone rozpoczęły nową serię ataków na Iran. To kolejny amerykański nalot po ponad miesięcznej przerwie we wzajemnych ostrzałach USA i Iranu.
„Jeśli upadły naród irański odpowie na ten w pełni uzasadniony atak, zostanie ponownie uderzony, o wiele mocniej i z większym impetem. Nie będzie to jednak największy atak ze wszystkich, największy dopiero czeka w gotowości, a kiedy już nastąpi, z Islamskiej Republiki Iranu niewiele pozostanie” – napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.
USA rozpoczęły nowe ataki. Iran grozi „niszczycielskim ciosem”
Dowództwo Centralne amerykańskich sił zbrojnych (CENTCOM) poinformowało wcześniej o nowej fali ataków na cele wojskowe Iranu. Media w tym państwie poinformowały w eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz: w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.
Ataki są wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie – napisano w komunikacie CENTCOM na platformie X.
ZOBACZ: Putin spotkał się z prezydentem Iranu. „USA nie mają prawa”
Rzecznik IRGC skomentował, że USA „pożałują swoich nowych uderzeń” – przekazała związana z tą formacją irańska agencja Fars. Irańskie wojsko poinformowało później w mediach, że rozpoczęło operację odwetową, wysyłając rakiety oraz drony i podkreślając, że będzie to „miażdżący i niszczycielski cios” dla USA.
Państwowa irańska telewizja przekazała, że podczas amerykańskiego nalotu zaatakowano dom w miasteczku Kuhestak w prowincji Hormozgan na południu Iranu, w którym odbywało się wesele. Według przekazu zginęły co najmniej cztery osoby, a 35 jest ciężko rannych.
Kuhestak to portowa miejscowość nad cieśniną Ormuz, wokół której skupia się obecna faza trwającej od pół roku wojny USA z Iranem.
Wojna USA i Izraela z Iranem. W tle blokada cieśniny Ormuz
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów między USA a Iranem. Wojska amerykańskie uderzyły w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak leżącej w cieśninie Ormuz, oskarżając Iran, że przygotowuje się do stawiania min w tym akwenie. Siły irańskie odpowiedziały odpaleniem rakiet balistycznych na amerykańskie bazy w Jordanii.
W poniedziałek późnym wieczorem firmy monitorujące bezpieczeństwo żeglugi poinformowały o ataku na dwa saudyjskie tankowce przepływające przez Ormuz.
ZOBACZ: USA zaatakowały wyrzutnie rakiet w Cieśninie Ormuz. Teheran odpowiedział „śmiertelnym atakiem”
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się pół roku temu. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, ale później obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały. Starcie pozostaje nierozstrzygnięte, a Waszyngton i Teheran nie prowadzą obecnie negocjacji dotyczących rozejmu. Ciężar działań przeniósł się na blokady morskie i presję gospodarczą.
Konflikt w dużej mierze koncentruje się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Przed wybuchem konfliktu transportowano przez nią ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, obecnie szlak jest w dużej mierze zablokowany.
Obie strony deklarują, że kontrolują cieśninę. Iran ogłosił, że Ormuz pozostaje zamknięty i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA zapewniają, że szlak jest otwarty, a amerykańskie wojska będą chroniły wolność żeglugi przed irańskim zagrożeniem.
