The Blood of Dawnwalker to jeden z ciekawszych projektów growych, które powstawały w ostatnich latach w Polsce. Po niespełna dwóch latach od pierwszej zapowiedzi, produkcja studia Rebel Wolves lada moment trafi w ręce graczy zarówno komputerowych jak i konsolowych. Gra jest przedstawicielem gatunku Action-RPG z bardzo ciekawymi mechanikami dotyczącymi upływu czasu, co ma realne przełożenie na to, jak poprowadzimy naszą historię i które zadania poboczne wykonamy. Po recenzji gry oraz teście wydajności, przychodzimy z ostatnim materiałem, dotyczącym analizy oprawy graficznej oraz technik upscalingu na PC. Choć jestem ogólnie zadowolony z kształtu gry, jeśli chodzi o mechaniki i wiem, że to tytuł, przy którym spędzę kilkadziesiąt godzin, to z drugiej strony widzę spore braki w warstwie technicznej.
Autor: Damian Marusiak
The Blood of Dawnwalker powstał na silniku graficznym Unreal Engine 5 – w przeszłości widzieliśmy już spektakularne porażki gier, przynajmniej pod względem technicznym, które wykorzystywały narzędzie Epic Games. W przypadku gry polskiego studia nie ma może tragedii, ale nie można także powiedzieć, by optymalizacja stała na wybitnym poziomie. Jeśli takie karty jak GeForce RTX 4090 czy GeForce RTX 5080 mają problem z dobiciem do 60 klatek na sekundę w 2560 x 1440 na detalach Ultra, bez upscalingu, to wiedz że w temacie optymalizacji coś poszło bardzo nie tak. Tym bardziej, że The Blood of Dawnwalker nie robi przesadnie dużego wrażenia jeśli chodzi o oprawę graficzną. Ta mocno zyskuje dzięki samej warstwie artystycznej, jednak pod względem czysto technicznym widzieliśmy lepiej dopracowane gry na tym silniku.
The Blood of Dawnwalker to pierwsza gra polskiego studia Rebel Wolves. Po teście wydajności i recenzji, sprawdzamy tym razem jakość grafiki na przykładzie wersji PC, PlayStation 5 Pro oraz PlayStation 5.
Jeśli chodzi o komputerową wersję gry, to The Blood of Dawnwalker oferuje wsparcie dla trzech technik upscalingu: NVIDIA DLSS 4, AMD FSR 4 oraz Intel XeSS 2. O ile skalowanie przygotowano ogólnie dość dobrze, tak rozczarowująco wygląda sprawa generatorów klatek (biorąc pod uwagę wydajność gry, ich dobra implementacja może być zbawienna dla niejednej karty graficznej). Dopiero przed kilkoma dniami dodano aktualizację, wprowadzającą Frame Generation jako funkcję eksperymentalną, co oznacza w dużym skrócie, że wciąż mogą być problemy z jej działaniem. NVIDIA posiada Frame Generation tylko w wersji x2, z kolei układy AMD Radeon oraz Intel ARC mogą skorzystać z FSR Frame Generation, choć jakość tego ostatnio na moment przygotowywania artykułu jest dyskusyjna. Z kolei z niewiadomego powodu próżno w grze szukać XeSS Multi Frame Generation.
W przypadku wydania konsolowego, w momencie przygotowywania artykułu (poniedziałek, 31.08), pojawił się już Day-1-Patch, który wprowadził tryb wydajności na PlayStation 5 Pro, PlayStation 5 oraz XBOX Series X. Poza trybem 60 FPS, do dyspozycji oddano również tryby Quality (jakość) oraz Balanced (zbalansowany). Wszystkie pozycje mają rozdzielczość skalowaną do 4K, a największa różnica to coraz większe cięcia graficzne, im bardziej zwiększamy framerate. Z kolei XBOX Series S otrzyma tylko jeden tryb wizualny w docelowych 30 klatkach na sekundę.
![Test The Blood of Dawnwalker PC, PlayStation 5 oraz PlayStation 5 Pro. Jakość grafiki NVIDIA DLSS 4, AMD FSR 4 i Intel XeSS 2 [nc1]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/09/01_test_the_blood_of_dawnwalker_pc_playstation_5_oraz_playstation_5_pro_jakosc_grafiki_nvidia_dlss_4.png)
![Test The Blood of Dawnwalker PC, PlayStation 5 oraz PlayStation 5 Pro. Jakość grafiki NVIDIA DLSS 4, AMD FSR 4 i Intel XeSS 2 [nc1]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/09/01_test_the_blood_of_dawnwalker_pc_playstation_5_oraz_playstation_5_pro_jakosc_grafiki_nvidia_dlss_4.jpeg)
![banner genesis do the blood of dawnwalker [nc1]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/09/02_banner_genesis_do_the_blood_of_dawnwalker_nc0.png)