W opublikowanej w środę rozmowie Przydacz był pytany m.in. o trwający amerykański przegląd rozmieszczenia wojsk w Europie.
Ocenił, że prace te najpewniej zostaną podsumowane jesienią i „należy się spodziewać, że dokument spowoduje obniżenie liczby amerykańskich żołnierzy w Europie jako takiej”. „Naszym zadaniem jest, by w Polsce tak się nie stało — wręcz przeciwnie” — stwierdził Przydacz.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo”Intensywny dialog”. Prezydencki minister o kontaktach na linii Nawrocki-Trump
Jak dodał, prezydent USA Donald Trump „za sprawą dobrych bezpośrednich kontaktów z prezydentem Nawrockim opublikował nie tak dawno komunikat, że do Polski zostanie wysłanych dodatkowych kilka tysięcy żołnierzy”.
Poparcie dla Trumpa szoruje po dnie. Sondaże są bezlitosne. Armia MAGA się kruszy

„Jeśli rząd będzie współpracował tutaj z ośrodkiem prezydenckim, będziemy na dobrej drodze do tego aby tę obecność nie tylko utrzymać, ale rozszerzyć — zmienić jej status” — ocenił Przydacz.
Dodał, że prezydent prowadzi „intensywny dialog” z Donaldem Trumpem. — Na ten moment, w najbliższych dniach czy tygodniach, nie ma na agendzie bezpośredniego spotkania. Ale odpowiadam: tak, prezydent spotka się jeszcze w tym roku z prezydentem Trumpem — w grudniu w Miami, na szczycie G20 — poinformował.
Wracając do tematu amerykańskiej obecności wojskowej, wskazał, że teraz obecność to „w większości permanent rotation — ciągła rotacja”.
„Mam absolutną pewność, że posiadanie stałych baz w Polsce jest na wyciągnięcie ręki — trzeba tylko aktywnie działać” — ocenił Przydacz. Jego zdaniem Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Obrony Narodowej w tej sprawie „nie pracują wystarczająco intensywnie”.