
Autor: cpfc.co.uk | Opis: Crystal Palace dokłada kolejne argumenty przed startem fazy ligowej Ligi Europy
Skala ruchów wykonanych przez Crystal Palace na finiszu letniego okna transferowego może robić wrażenie. Klub w ostatnich godzinach mercato dołożył do swojej kadry kilka nowych nazwisk, w tym jednego bardzo doświadczonego piłkarza na poziomie Premier League oraz arenie międzynarodowej. Oczywiście transferowa ofensywa „Orłów” nie ma bezpośredniego związku z nadchodzącym spotkaniem z Kolejorzem, ale mistrzowie Polski będą jednymi z pierwszych, którzy przetestują nowych zawodników w drużynie Pierre’a Sage.
Londyńczycy mocno działali na finiszu okna. Cztery ruchy w jeden dzień
Najgłośniejszym powrotem do zespołu jest Ben Chilwell. Były reprezentant Anglii ponownie związał się z Crystal Palace, tym razem na zasadzie transferu definitywnego. Lewy obrońca zna już klub, ponieważ w przeszłości występował na Selhurst Park na zasadzie wypożyczenia. Teraz wraca do Londynu po krótkim pobycie we Francji.
Miniony sezon spędził w barwach RC Strasbourg, a wszystko przez przynależność tego klubu do konsorcjum BlueCo, które zarządza głównie angielską Chelsea FC. To właśnie w barwach „The Blues” występował jeszcze w poprzednich latach, gromadząc ponad 100 spotkań i sięgając po trofeum Ligi Mistrzów. Jeśli będzie do dyspozycji szkoleniowca, można spodziewać się, że zagra w meczu z Lechem. Reprezentant Anglii sprawdzi m.in. formę Patrika Walemarka.
Ten ruch to dopiero początek tego, co Palace „ugotowało” ostatniego dnia okienka. Klub sięgnął również po Dario Osorio. Chilijczyk występował wcześniej w duńskim FC Midtjylland i stał się jedną z gwiazd tamtejszej ligi. Teraz ma zwiększyć możliwości zespołu w ofensywie i wykorzystać też swoje doświadczenie w Europie (w poprzednim sezonie dotarł z Midtjylland do 1/8 finału LE). Jego kandydatura pojawiła się po tym, jak Londyńczycy nie zdołali doprowadzić do transferu Malicka Fofany. Belg ostatecznie wybrał… Sunderland, a więc duża szansa, że przyjdzie oglądać go przy Bułgarskiej
Kolejnym ruchem było wzmocnienie środka pola i pozyskanie Quintena Timbera. Holenderski pomocnik przeniósł się z Olympique Marsylia. Według francuskiego L’Équipe kwota transferu wyniosła około 20 milionów euro. 25-latek jeszcze wcześniej reprezentował Feyenoord i dzielił szatnię z Jakubem Moderem. W Eredivisie rozegrał 121 spotkań, zdobywając 19 bramek i tyle samo asyst. Jest wychowankiem Ajaxu, w którym przeszedł przez wszystkie szczeble piłki młodzieżowej. W tym roku przebywał na mundialu z reprezentacją Holandii. Co ciekawe, zawodnik dołączy w Premier League do swojego brata bliźniaka – barwy Arsenalu reprezentuje Jurrien Timber.
Czwartym wzmocnieniem (jednego dnia!) został Honest Ahanor. Młody defensor został sprowadzony z Atalanty na zasadzie wypożyczenia. To kolejny ruch pokazujący, że Crystal Palace chce zwiększyć rywalizację i szerokość kadry przed sezonem, w którym czeka go również gra na europejskiej arenie. Obrońca ma dopiero 18 lat, a już rozegrał pełny sezon w barwach drużyny w Bergamo, występując także na poziomie Ligi Mistrzów. W czerwcu tego roku zadebiutował w dorosłej reprezentacji Włoch. Aktualnie wyceniany jest na 30 milionów euro. Interesujące może być jego starcie z Wojciechem Mońką, który w marcu znajdował się w orbicie zainteresowań Atalanty.
Crystal Palace nie zwalnia tempa. Ostatnie sukcesy tylko zaostrzyły apetyt
Nie jest to przypadek, że Crystal Palace tak mocno pracowało właśnie pod koniec okna. Klub pierwsze przetarcie w europejskich pucharach ma już za sobą. Zresztą, w roli debiutanta sięgnął po triumf w Lidze Konferencji. Teraz Orły rozpoczęły sezon w nowej rzeczywistości, gdyż mają przed sobą pierwsze historyczne mecze w Lidze Europy, a w dodatku ich debiut w tych rozgrywkach przypadnie na mecz z Lechem Poznań.
W Londynie na pewno są spragnieni kolejnych sukcesów – ostatnie dwa lata są dla nich najlepszym okresem w historii klubu. Zaczęło się od wygrania Pucharu Anglii w 2025 roku. Następnie w gablocie pojawiła się także Tarcza Wspólnoty (Superpuchar Anglii) oraz wspomniana Liga Konferencji. Może nie rozpoczęli udanie sezonu ligowego (dwie porażki i 18. miejsce w tabeli), ale celują w kolejne trofea i będą chcieli namieszać w Europie.
Statystycy Football Rankings przewidują, że podopieczni trenera Pierre’a Sage mają aż 98 proc. szans na awans do fazy pucharowej, a przy tym 61,6 proc. na bezpośrednią promocję do 1/8 finału, zajmując miejsce w czołowej ósemce.
Lecha czeka trudne zadanie. Kolejorz nie jest jednak bez szans
Spotkanie Crystal Palace z Lechem Poznań zaplanowano na 17 września. Będzie to pierwszy mecz obu zespołów w fazie ligowej Ligi Europy. Transferowa aktywność Crystal Palace z ostatniego dnia okna z pewnością nie jest dla Poznaniaków dobrą wiadomością, ale też nie ma gwarancji, że nowe nabytki wystąpią w tym meczu. Analizując całą kadrę Londyńczyków, znaleźć tam można jeszcze lepszych piłkarzy z dużym doświadczeniem w Premier League.
Przed rozpoczęciem tego spotkania faworytem są Anglicy, ale mimo wszystko, najważniejsza będzie dyspozycja dnia i odpowiednie przygotowanie, dlatego nie należy przekreślać szans Kolejorza. Duże znaczenie ma fakt, że Orły latem zmieniły trenera, a nowy sztab szkoleniowy jeszcze nie miał okazji cieszyć się z wygranej w oficjalnym meczu. Wyniki spotkań w okresie przygotowawczym również nie przekonują. O tym, jak mocne okaże się nowe Crystal Palace, Lechici przekonają się za dwa tygodnie, ale… w naszej opinii mogą pokusić się o niespodziankę w postaci remisu.
Od dziecka zakochany w wielu dyscyplinach sportu. Najlepiej odnajduje się na piłkarskim boisku i przed tarczą do darta. Zimą z zapartym tchem śledzi poczynania skoczków narciarskich. Z portalem „Sportowy Poznań” związany od początku 2026 roku. W przeszłości publikował na łamach Wirtualnej Polski oraz „Głosu Wielkopolskiego”.
