Nowy miesiąc to także nowe spekulacje na temat przyszłości Szymona Hołowni. W rozmowach z portalem RadioZet.pl politycy koalicji rządzącej nie wykluczają powrotu byłego marszałka Sejmu do głównego nurtu polityki.
Szymon Hołownia wejdzie do rządu? Wracają spekulacje
O politycznym powrocie Szymona Hołowni mówi się już od dłuższego czasu. Miałby on w jakiś sposób zastąpić minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, z którą premier Donald Tusk nie dogaduje się najlepiej.
– Jestem przekonany, że im więcej Hołowni w polityce, tym lepiej dla polityki – stwierdzał wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka z Polski 2050. – Im więcej Hołowni w rządzie, tym lepiej dla tego rządu. To jednak decyzja premiera i to on będzie dobierał sobie współpracowników – zaznaczał.
Anonimowy polityk KO przyznał jednak, że w tej partii nie tęsknią za Hołowią. – Nie ma wielu fanów, mówiąc bardzo dyplomatycznie. Biejat i Hołownia natyrali się dzień i noc, żeby wygrał Nawrocki. To dość powszechne przekonanie, że Hołownia to ktoś, kto nie pomaga. Entuzjazmu wewnątrz partii na pewno nie ma. Sporo za uszami ma to towarzystwo – mówił.
Hołownia wróci do rządu? „Było już wiele zwrotów akcji”
Z kolei poseł Witold Zembaczyński z KO udzielił komentarza pod nazwiskiem. – Z panem marszałkiem było już wiele zwrotów akcji i nie wiem, co jeszcze spektakularnego może wiązać się z jego karierą polityczną. Dlatego patrzę na to z dystansem. W czasie kariery pana marszałka spektakularne zwroty się zdarzały, więc zakładam, że mogą nastąpić kolejne – stwierdzał.
Sam Hołownia nie krył, że kilka miesięcy temu powiedział koleżankom i kolegom z partii, że gotów jest pokierować klubem Polski 2050. Obecny szef klubu Paweł Śliz potwierdził, że słyszał te słowa. Filozoficznie dodał, że „czas pokaże”.
Czytaj też:
Tusk mówi otwarcie o wspólnej liście. „Za rok o tej porze będzie rzeźnia” Czytaj też:
Wniosek prokuratury pokrzyżuje plany Hołowni? „Trudno powołać kogoś takiego na ministra”