Polskie siatkarki w czwartek zagrają w Stambule z Holandią o awans do półfinału mistrzostw Europy. (fot. AA/ABACA / PAP)
Polskie siatkarki w czwartek zagrają w Stambule z Holandią o awans do półfinału mistrzostw Europy. Biało-czerwone wygrały już sześć meczów z rzędu i są faworytkami starcia. W półfinale na zwycięzcę czeka faworyzowana Italia.
Polska (komplet sześciu zwycięstw) zmierzy się w ćwierćfinale ME z Holandią, notowaną niżej w rankingu FIVB i z jedną porażką w grupie. Zespoły dobrze się znają – kilka Holenderek grało lub gra w polskich klubach, a w tegorocznej Lidze Narodów Polki wygrały z Holandią 3:1. Zwycięzca czwartkowego meczu zagra w półfinale z Włochami, a stawką jest pierwszy od 17 lat medal ME dla Polek.
Polskie siatkarki w czwartek mogą uczynić duży krok na drodze do zdobycia pierwszego od 17 lat medalu mistrzostw Europy. W ćwierćfinale w Stambule zmierzą się z niżej notowaną Holandią, z którą w ostatnim czasie regularnie wygrywały. W półfinale na zwycięzcę czeka już uchodząca za faworyta całego turnieju Italia.
Tajemnice Muzeum Auschwitz i mieszkanie dla dyrektora Cywińskiego za 134,01 zł miesięcznie
Biało-czerwone z kompletem sześciu zwycięstw zameldowały się w najlepszej ósemce turnieju. Rywalki doznały jednej porażki w fazie grupowej – z Belgią 2:3. Holenderki miały też spore kłopoty w 1/8 finału, kiedy to dopiero po tie-breaku wyeliminowały reprezentację Słowenii.
Drużyna z kraju tulipanów jest bardzo dobrze znana polskim siatkarkom. Oba zespoły dość regularnie grają ze sobą, a kilka zawodniczek Holandii jest lub było związanych z polskimi klubami.
Znajome twarze po obu stronach siatki
Niezwykle doświadczona środkowa Indy Baijens w sezonie 2020/21 występowała w Grupie Azoty Chemiku Police. Z kolei obie przyjmujące – Marrit Jasper i Laura Jensen – to zawodniczki DevelopResu Rzeszów i jednocześnie koleżanki klubowe Alicji Grabki oraz Julity Piaseckiej. W przerwie letniej ŁKS Commercecon Łódź podpisał z kolei kontrakt z atakującą Elles Dambrink.
Oba zespoły spotkały się już w tegorocznej edycji Ligi Narodów – podopieczne trenera Stefano Lavariniego wygrały wówczas 3:1. Takim samym wynikiem zakończyło się również ubiegłoroczne spotkanie tych drużyn w Lidze Narodów. W rankingu FIVB Polska zajmuje czwarte miejsce, a Holandia – ósme.
Ekipę „Oranje” od 2023 r. prowadzi niemiecki szkoleniowiec Felix Koslowski, który wcześniej przez sześć lat pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Niemiec. Już w pierwszym roku pracy z holenderskimi siatkarkami sięgnął z nimi po brązowy medal mistrzostw Europy.
Stawka meczu – powrót na podium po latach
Biało-czerwone po raz ostatni na podium mistrzostw Europy stanęły w 2009 r. w Łodzi – wówczas wywalczyły brąz. Od tamtej pory reprezentacja Polski czeka na kolejny medal wielkiej imprezy.
Jeśli podopieczne Stefano Lavariniego wygrają z Holandią, w półfinale zmierzą się z Włochami. Na swojego rywala czeka już drugi półfinalista tej części drabinki – reprezentacja Serbii.
Czwartkowy mecz Polski z Holandią rozpocznie się o godzinie 15. Trzy godziny później, w drugim ćwierćfinale, gospodynie turnieju Turczynki zmierzą się z Niemkami.
Obejrzyj także: