Analityk eToro w Polsce Paweł Majtkowski przekazał w rozmowie z PAP, że ze względu na zwiększenie dostaw przez Brazylię i Wietnam, ceny kawy zaczęły spadać.
„Dla klientów oznacza to, że za kawę możemy w najbliższym czasie płacić mniej, ale czekolada staje się coraz bardziej dobrem luksusowym” – ocenił.
Kakao droższe o 130 proc. Za czekoladę zapłacimy więcej, a dostaniemy mniej
Jego zdaniem, nawet jeśli ceny kakao przestaną rosnąć, wcześniejsze podwyżki wciąż będą widoczne na sklepowych półkach.
CZYTAJ TAKŻE: „Kawa jest nowym kakao”. Klienci wciąż czekają, aż zobaczą to w sklepach
„Zapłacimy nie tylko więcej, lecz często dostaniemy też mniej. Tabliczka czekolady, która kiedyś ważyła 100 gramów, dziś ma często 90, a czasem nawet tylko 75 gramów” – zauważył analityk.
Notowania kakao na światowych rynkach wróciły do poziomów niewidzianych od jesieni ubiegłego roku. Po spadku do około 2,9 tys. dol. za tonę w lutym tego roku kontrakty wzrosły we wtorek do prawie 6,8 tys. dol. Oznacza to wzrost o ponad 130 proc. i najwyższy poziom od 11 miesięcy – wskazał ekspert. Do rekordu z 2024 roku, kiedy za tonę kakao płacono prawie 13 tys. dol., wciąż jednak sporo brakuje.
Zbiory kakao opóźnione z powodu pogody
„Za tym wzrostem stoi przede wszystkim gwałtowna zmiana oczekiwań dotyczących przyszłej podaży. Po dobrym sezonie zbiorów 2025/2026 pojawiły się obawy, że kolejny sezon może przynieść wyraźne pogorszenie sytuacji. Ghana szacuje spadek produkcji na około 15 proc., a Wybrzeże Kości Słoniowej na 10 do 18 proc.” – przekazał analityk.
Dodał, że początek głównych zbiorów opóźnia się z powodu pogody już o 8-10 tygodni. „Rynek musi się także liczyć z dodatkowymi ryzykami. Należą do nich możliwe silne zjawisko El Nino, choroby roślin oraz rosnące koszty dostosowania produkcji do unijnych przepisów dotyczących wylesiania” – wymienił.
Wskazał, że obecny wzrost cen kakao jest jednak postrzegany raczej jako zjawisko przejściowe niż początek nowego, trwałego trendu wzrostowego. Bieżące zapasy giełdowe pozostają bowiem relatywnie wysokie, a popyt w Europie i Ameryce Północnej jest nadal słaby po dwóch latach rekordowo wysokich cen.
Zwrot na rynkach kawy. Po dwóch latach wzrostów, ceny zaczęły spadać
W przypadku kawy sytuacja wygląda inaczej. „Po dwóch latach historycznych wzrostów ceny zaczęły spadać. Arabika jest już o ponad 30 proc. tańsza niż w listopadzie ubiegłego roku. Powodem są rekordowe zbiory w Brazylii oraz wysoki eksport robusty z Wietnamu” – podał.
„W przypadku kawy obserwujemy więc mechanizm odwrotny niż na rynku kakao. Globalny rynek przechodzi z trwającego trzy lata deficytu w kierunku nadwyżki. Analitycy przewidują, że ceny kawy mogą dalej spadać zarówno w tym, jak i w przyszłym roku” – poinformował.
CZYTAJ TAKŻE: Fałszywa kawa trafia na rynek. Tak oszuści zastępują ziarna
Na ceny obu surowców wpływają także unijne regulacje – zauważył ekspert. „Najważniejsze są przepisy dotyczące wylesiania, ale znaczenie może mieć również planowane zaostrzenie norm dla pestycydów stosowanych w produkcji żywności. Pojawiające się w mediach ostrzeżenia, że kawa w Unii Europejskiej może zdrożeć nawet o 300 proc., wydają się jednak mocno przesadzone. Same regulacje raczej nie doprowadzą do gwałtownej podwyżki cen, choć mogą zwiększyć koszty ponoszone przez konsumentów” – zaznaczył Majtkowski.
„Ceny z rynków światowych przekładają się także na ceny w naszych sklepach. Według danych GUS na koniec lipca, kakao i produkty na jego bazie podrożały w Polsce w ciągu miesiąca o 1,1 proc. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku były droższe o 5 proc. W przypadku kawy sytuacja była odwrotna. Jej ceny spadły w ciągu miesiąca o 0,8 proc., choć nadal pozostawały o 4,5 proc. wyższe niż rok wcześniej” – dodał
Chorwaccy przedsiębiorcy zachwyceni. Upały zwiększyły produkcję soli© 2026 Associated Press