Grossi, którego obserwuje na Instagramie ok. 1,4 mln użytkowników, relacjonuje swoją podróż po kilku polskich miastach: Warszawie, Krakowie, Zakopanem i Wrocławiu.
Król Latino z audiencją u polskiego prezydenta. To mówią w Juracie
Jak donosi portal biznes.interia.pl, ostatnio najbardziej zaskoczył go obraz życia w ścisłym centrum stolicy Dolnego Śląska w godzinach, które w USA zwykle kojarzą się z pracą.
Ceny w Zakopanem runęły. Tyle trzeba zapłacić za nocleg
Amerykanin zdziwiony jedną rzeczą w Polsce. „Czy ktokolwiek ma pracę”?
– Coś jest nie tak, Polsko – stwierdził na nagraniu, spacerując po wrocławskim starym mieście.
Polacy, musimy porozmawiać przez sekundę. Mówię to w sposób jak najbardziej nieobraźliwy, ale czy w waszym kraju ktokolwiek ma pracę? – pytał.
Influencer opisywał, że był czwartek, godz. 14:00, a wokół widział zatłoczone ulice, pełne kawiarnie i restauracje oraz osoby siedzące na ławkach. Zwracał uwagę, że część przechodniów mogła być turystami, ale jego zdaniem wielu wyglądało na mieszkańców.
– Jest godzina 14:00, czwartek, a ulice są pełne, kawiarnie i restauracje są wypełnione. (…) Ludzie siedzą na ławkach – mówił Grossi. Jak dodał, jest zwolennikiem turystyki krajowej, ale podobny widok miał towarzyszyć mu w kolejnych miastach, które odwiedzał w Polsce.
Może prowadzicie nocny tryb życia, ale stamtąd, skąd ja pochodzę, o 14:00 w czwartek wszyscy pracują. A w Polsce nie wiem, czy ktokolwiek pracuje – ocenił.
Turyści zachwyceni polskim sklepem. „Najlepszy kraj na świecie”
„W USA żyjecie, by pracować”
W komentarzach pod filmem na Facebooku internauci przekonywali, że Grossi nagrywał w najbardziej turystycznej części Wrocławia. Wskazywali m.in. na obecność studentów oraz osób, które umawiają się w centrum na spotkania, także biznesowe.
Część komentujących wyjaśniała też, że Polacy mają 26 dni płatnego urlopu i często podróżują latem, gdy dzieci mają wakacje. „Pracujemy, żeby żyć, a w USA żyjecie, by pracować” – stwierdził jeden z użytkowników. „W Polsce nie ma nic złego w tym, by podczas wakacji zwiedzać własny kraj” – dodał kolejny.
W innych relacjach z podróży Grossi chwalił m.in. czystość, zieleń i kuchnię, a także podkreślał, że Polska wydaje mu się bezpieczna i przyjazna pieszym. Jego zdaniem to idealne miejsce dla rodzin. – Nie umiem znaleźć żadnego problemu – przyznał.
źródło: biznes.interia.pl, WP Finanse

