Rywalizacja o stanowisko wicemarszałka Sejmu może doprowadzić do kolejnej odsłony konfliktu na prawicy. PiS zgłosiło kandydaturę Marcina Ociepy, natomiast klub Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego wskazał Marcina Horałę.


Według autorów podcastu „Polityczny WF” Interii PiS nie zamierza poprzeć kandydata środowiska byłego premiera. Jeżeli parlamentarna większość wybierze Horałę zamiast Ociepy, partia Jarosława Kaczyńskiego ma rozpocząć ofensywę wymierzoną w Morawieckiego.

PiS ma oskarżać Morawieckiego o układ z Tuskiem


Jak wynika z ustaleń Interii, głównym hasłem planowanej kampanii ma być zarzut, że lider Rozwoju Plus „gra w orkiestrze Tuska”. – Pokazywaliby, jak to Morawiecki dogadał się z Tuskiem, jak „odpowiednik reglamentowanych opozycjonistów” wspiera „koalicję 13 grudnia”, a nie „twardych z PiS-u” – mówił w podcaście dziennikarz Interii Marcin Fijołek.


Według niego taka narracja miałaby towarzyszyć kolejnym sporom pomiędzy PiS a środowiskiem byłego premiera. Jej uruchomienie zależy jednak od wyniku głosowania w Sejmie.


Redaktor naczelny Interii Piotr Witwicki ocenił, że Morawiecki może odpowiedzieć podobną retoryką. Jako przykład wskazał sprzeciw PiS wobec komisji śledczej w sprawie Zondacrypto. Jego zdaniem były premier mógłby wówczas przekonywać, że to „Kaczyński gra w orkiestrze Tuska”.


– Dzisiaj Morawiecki musi mierzyć się z propagandą, którą sam stosował – podsumował Witwicki.

Horała kontra Ociepa. Koalicja może rozstrzygnąć spór


W Prezydium Sejmu pozostaje jedno wolne miejsce. Powstało ono po tym, jak parlamentarna większość nie zgodziła się na wybór Elżbiety Witek, a PiS przez dłuższy czas nie przedstawiało innego kandydata. Obecnie partia Jarosława Kaczyńskiego proponuje Marcina Ociepę.


Klub Rozwój Plus wybrał natomiast Marcina Horałę, wiceprezesa stowarzyszenia i byłego pełnomocnika rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego.


Mateusz Morawiecki zapowiedział, że jego klub będzie zabiegał o rozszerzenie Prezydium Sejmu. – Po to, żeby każdy klub, zgodnie z dobrym obyczajem parlamentarnym, mógł mieć wicemarszałka – tłumaczył były premier, cytowany przez RMF FM.


Rozwój Plus ma być gotowy poprzeć zarówno Horałę, jak i Ociepę. Jeżeli jednak liczba miejsc nie zostanie zwiększona, o wyniku rywalizacji faktycznie zdecydują głosy koalicji rządzącej.

„Sejmflix” i kolejna wojna na prawicy


Autorzy podcastu Interii twierdzą, że w obozie rządzącym pojawiła się pokusa, aby „kupić popcorn, odpalić »Sejmflix«” i obserwować konflikt PiS z Rozwojem Plus. Poparcie Horały przez koalicję mogłoby dodatkowo zaostrzyć spór między Kaczyńskim a Morawieckim.


Pierwsze ostre oskarżenia już padły. Poseł PiS Dariusz Matecki zarzucił byłemu premierowi kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Polityk pisał o „tragicznej małości i małostkowej zemście” w związku ze zmianami miejsc zajmowanych przez posłów na sali plenarnej.

W grze jest więcej graczy


Walkę o jedyne wolne stanowisko w Prezydium Sejmu stoczyć zamierza również klub Centrum. Partia Pauliny Hennig-Kloski, która powstała z rozbitej na pół Polski 2050 zamierza wystawić do wyścigu przewodniczącego klubu Mirosława Suchonia lub wiceprzewodniczącą Aleksandrę Leo.


Mateusz Morawiecki ma być zdania, że grono wicemarszałków należałoby rozszerzyć o kolejne dwa miejsca. Po jednym dla klubu Centrum i Rozwoju Plus.


Oświadczenie w tej sprawie wydał Jarosław Kaczyński. – Obyczaj jest taki, zwyczaj sejmowy, że wicemarszałków mają te kluby, które powstały na podstawie wyborów. Jeśli chodzi o ewentualnie zwiększenie Prezydium to my nie będziemy przeciwko temu – powiedział prezes PiS. Dodał jednak, że w obecnej sytuacji, to Prawo i Sprawiedliwość bardziej zasługuje na wicemarszałka.

Na rozszerzenie się nie zanosi


Na rozszerzenie tego grona się jednak nie zapowiada. W „osobistej opinii” marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty stosował podobną retorykę do prezesa PiS. – Uważam, że Sejm bez względu na to, jakie są zmiany w bieżącej polityce, powinien być instytucją stabilną – powiedział.


Dodał, że często w trakcie kadencji partie się dzieliły i liczba klubów w Sejmie rosła. Co więcej, podkreślił, że „nie wyobraża sobie Konwentu Seniorów, który będzie miał w pewnej chwili 40 osób”. Dodał, że liczba wicemarzałków nie może być zależna od tego „czy jakaś partia się pokłóci ze sobą”.


– Więc moje osobiste zdanie jest takie, że raczej będę namawiał wszystkich, którzy będą mnie się pytali, żeby to Prezydium było w takiej (obecnej) liczbie – dodał.


– Podjąłem decyzję o przesunięciu uzupełnienia Prezydium Sejmu z tego posiedzenia na następne. Będzie ono uzupełniane na drugim posiedzeniu wrześniowym bądź, w przypadku braku konsensusu, w październiku – zapowiedział ponadto Czarzasty.


Czytaj też:
„Afery już nie obalają rządów”. Prof. Chwedoruk ujawnia, co naprawdę zadecyduje o wyborach Czytaj też:
Jarosław Kaczyński ostro o rozłamie w PiS. Padły słowa o „zdradzie”