Mają to być ciężkie pojazdy ewakuacji i ratownictwa technicznego — czytamy w komunikacie. Holownik został zaprojektowany i zbudowany przez polskiego producenta z wykorzystaniem polskiej technologii i rozwiązań w odpowiedzi na oczekiwania Sił Zbrojnych państwa NATO. Maszyny bazują na osiowym podwoziu szwedzkiej konstrukcji — a konkretnie na modelu Scania R520 XT 8×8 z napędem na wszystkie koła.
Realizacja kontraktu powinna się zakończyć do 2029 r.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Ten projekt to przykład współpracy polskich przedsiębiorstw przy realizacji zaawansowanego produktu dla wymagającego zagranicznego odbiorcy — mówi Dariusz Nalepa, dyrektor ds. projektów wojskowych w spółce Szczęśniak Pojazdy Specjalne.

Takie holowniki trafią do Szwecji
|
Szczęśniak Pojazdy Specjalne
Kilka polskich firm w kontrakcie
Nie tylko jego firma jest zaangażowana w kontrakt. W tym projekcie Szczęśniak odpowiada bowiem za opracowanie konstrukcji, integrację wszystkich systemów oraz budowę kompletnego pojazdu. Układ hydrauliki siłowej, który jest źródłem napędów urządzeń holowniczych i podnoszących, zaprojektował i dostarczył z kolei Ponar Wadowice.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Konstrukcja, stateczność i kierowalność pojazdu, a także jego sprawność operacyjna w zakresie ewakuacji pojazdów zostały pozytywnie zweryfikowane przez Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej (WITPiS) w Sulejówku.
— Wojskowe holowniki dzięki wyposażeniu we wciągarki o dużej sile uciągu oraz ramionom holowniczym umożliwiają szybkie podjęcie i przemieszczenie sprzętu ciężkiego, także w trudnym terenie i pod ostrzałem, minimalizując ryzyko utraty cennego wyposażenia — dodaje Dariusz Nalepa.
Opracowane w Polsce pojazdy mogą holować z podniesionym nadwoziem samochody osobowe, ciężarówki i autobusy należące do sił zbrojnych. Mogą też ciągnąć przyczepy trzy— i czteroosiowe o masie do 38 ton z prędkością nie mniejszą niż 40 km na godz. Głównym zadaniem ciężkiego holownika ma być ewakuacja (holowanie) typowo wojskowych pojazdów, w tym, między innymi, różnych rodzajów kołowych transporterów opancerzonych czy gąsienicowych — czytamy w komunikacie.
Zobacz także: GUS publikuje nowe dane o wynagrodzeniach Polaków. Różnica robi wrażenie