Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Prognoza pogody: Mokry piątek na Pomorzu i Warmii
Wkraczający nad Polskę front zwiastuje gwałtowną zmianę aury, którą jako pierwsi odczują mieszkańcy północnych województw. Według najnowszych wyliczeń IMGW już w piątek, 4 września, nadciągną gęste chmury niosące ciągłe opady deszczu. Układ niskiego ciśnienia zaciągnie nad ten region chłodniejsze i bardzo wilgotne powietrze z północnego zachodu. Wzdłuż wybrzeża, od Świnoujścia i Szczecina, gdzie spadnie około 8,6 mm wody, deszczowa strefa będzie przybierać na sile w kierunku wschodnim. W rejonie Kołobrzegu, Koszalina i Darłowa sumy opadów wyniosą aż 17 mm.
Deszcz nie ominie również Trójmiasta, choć tam sytuacja będzie nieco spokojniejsza. W okolicach Gdańska, Sopotu i Gdyni spadnie około 8,2 mm wody. Prawdziwa kumulacja wilgoci nastąpi jednak na wschód od Wisły. Na Warmii i Mazurach, w okolicach Elbląga, Olsztyna i Lidzbarka Warmińskiego, mapa wskazuje na bardzo obfite opady rzędu 18 mm. Strefa ta sięgnie aż po Suwalszczyznę, gdzie w rejonie Suwałk odnotujemy 11 mm. Ciągłe opady sprawią, że nawierzchnie będą śliskie, a widzialność znacznie ograniczona, co stworzy trudne warunki na drogach całego pasa północnego.
Alert pogodowy i ostrzeżenia IMGW. Apogeum opadów w sobotę
Prawdziwe załamanie pogody i uderzenie deszczu na wybrzeżu nastąpi w sobotę, 5 września. Dane z map opadowych wskazują, że strefa najsilniejszych opadów zawęzi się, ale drastycznie zyska na intensywności, kumulując się w rejonie Pomorza Środkowego. To właśnie wtedy w rejonie Łeby, Ustki, Słupska i Koszalina ulewy przybiorą na sile. W tym przymorskim epicentrum model ECMWF prognozuje spadki rzędu zawrotnych 22 mm. Tak intensywne zjawiska mogą prowadzić do lokalnych podtopień i utrudnień komunikacyjnych.
Popisy 21-latka kosztowały go 5000 zł. Stracił też prawo jazdy
Zdecydowana ulga czeka natomiast mieszkańców Zatoki Gdańskiej i Kaszub. W okolicach Gdańska opady zmaleją w sobotę do 4,5 mm. Słabiej popada również na zachodnich krańcach – w rejonie Szczecina i Świnoujścia spadnie 5,4 mm wody. Idąc dalej na wschód, w rejonie Warmii (Olsztyn) deszcz ustąpi miejsca słabszym mżawkom rzędu 8,7 mm, a na Suwalszczyźnie i Podlasiu popada już tylko symbolicznie, zostawiając od 2,7 do 4,0 mm wody.
Jest nagranie skandalicznego starcia w Kijowie. Media ujawniają kulisy
Pogoda na weekend: Jak front podzieli resztę kraju?
Gdy północ kraju będzie zmagać się z jesienną pluchą, front atmosferyczny w piątek i sobotę zaznaczy swoją obecność również w innych częściach Polski, tworząc mozaikę pogodową. W piątek ulewy dotrą na południowy zachód. Na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie, w rejonie Wrocławia, Legnicy i Opola, spadnie od 7,1 do nawet 13 mm deszczu. W tym samym czasie południowo-wschodnia Polska – od Krakowa, przez Rzeszów, aż po Przemyśl – pozostanie niemal całkowicie sucha, z symbolicznymi opadami rzędu 0,2-0,9 mm.
Pogoda © IMGW
W sobotę strefa opadów na południu nieco się wyrówna. Na Śląsku, w Małopolsce i w górach (okolice Katowic, Bielska-Białej i Zakopanego) spadnie od 5,0 do 6,0 mm deszczu. Podobnych, umiarkowanych wartości (około 4,8-6,3 mm) mogą spodziewać się mieszkańcy centralnej Polski, w tym Wielkopolski i Ziemi Łódzkiej.
Chłodne oblicze deszczu. Temperatura w dzień drastycznie spadnie
Rozpatrując dynamikę frontów opadowych nad Bałtykiem, nie możemy zapomnieć o temperaturach, które będą im towarzyszyć. Obfite opady deszczu i szczelna pokrywa chmur skutecznie odetną północ kraju od słońca. Analizując mapy maksymalnej temperatury powietrza w ciągu dnia, widzimy wyraźny wpływ cyrkulacji frontowej.
W piątek na wybrzeżu odnotujemy zaledwie umiarkowane wartości: 18 st. C w Szczecinie i Suwałkach, 17 st. C w Koszalinie oraz 19 st. C w Gdańsku. Z kolei w sobotę, gdy w rejonie Pomorza Środkowego uderzy największa ulewa, temperatura maksymalna w Gdańsku spadnie do 16 st. C, a w Koszalinie utrzyma się na poziomie 17 st. C. Jedynie Szczecin, do którego dotrą przejaśnienia, odnotuje cieplejsze 20 st. C w najcieplejszym momencie dnia.
Musimy wyraźnie podkreślić, że omawiane wartości dotyczą wyłącznie temperatur maksymalnych osiąganych w ciągu dnia. Mapy modeli numerycznych nie precyzują nocnych minimów, jednak zważywszy na adwekcję chłodnego i wilgotnego powietrza polarno-morskiego, noce z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę będą bez wątpienia znacznie chłodniejsze, wymuszając włączenie ogrzewania w nadmorskich pensjonatach.

