Po losowaniu pierwszej rundy pucharu ta para od razu mogła zwracać uwagę kibiców i obok bezpośrednich starć zespołów z Ekstraklasy zapowiadała ciekawą walkę. Klub z Lubelszczyzny przeżywa fantastyczny czas. Po wygraniu rozgrywek Betclic 3. Ligi awansował na trzeci szczebel rozgrywkowy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Do tego w zeszłym sezonie Avia napisała najnowszą historię klubu i awansowała aż do ćwierćfinału Pucharu Polski po raz drugi. Ograła m.in. Ruch Chorzów i Polonię Bytom i przegrała dopiero po dogrywce z Rakowem Częstochowa.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleAvia Świdnik ograła Wieczystą Kraków. Sensacja

Wieczysta przed rokiem odpadła po rzutach karnych z Olimpią Grudziądz już w rundzie wstępnej. Niemal dokładnie rok po tym wydarzeniu przystąpiła do rozgrywek PP już jako zespół z elity. Awans do Ekstraklasy musi robić ogromne wrażenie, ale w pucharze wciąż brakuje wyraźnego sukcesu. Po osiągnięciu 1/16 finału w sezonie 2021/22 krakowski zespół ani razu nie zaszedł dalej.

W tym roku także zaczęło się od sporych problemów. W 14. minucie gospodarze ze Świdnika uradowały kibiców, którzy zapewnili trybuny. Dave Djalme Assuncao przedarł się z piłką prawym skrzydłem, a gdy wycofał do Grzegorza Aftyki, ten uderzył ją bardzo nieczysto. Futbolówka powoli toczyła się w kierunku bramki i wpadła do siatki po tym, jak zdążył trącić ją Michał Zuber.

Kamery TVP Sport nagrały reakcję Sławomira Peszko i Wojciecha Kwietnia. Wiceprezes Wieczystej ze zdziwieniem obserwował boiskowe wydarzenia, a polski milioner z delikatnym uśmiechem tylko wymownie spojrzał na byłego piłkarza.

Ich gracze chcieli odpowiedzieć szybko, ale brakowało naprawdę dogodnej okazji. Tobias Christensen uderzył mocno z dystansu i podjął dobrą decyzję, ale ten strzał obronił jeszcze Łukasz Jakubowski.

Avia nie zamierzała tylko czekać na to, co zrobi beniaminek Ekstraklasy. Bardzo mało brakowało, a podwyższyłaby prowadzenie. Po płaskim uderzeniu Andrija Remeniuka futbolówka trafiła w słupek i znalazła się na linii bramkowej. Po pokonaniu kilku metrów nie przekroczyła jej, a Antoni Mikuło miał furę szczęścia.

Pięć minut przed przerwą wyrównał Efthymisa Koulouris. Były król strzelców Ekstraklasy wykorzystał zamieszanie po wrzutce Lisandro Semedo. Piłka odbiła się od Pawła Ulicznego, a snajper od razu oddał mocny strzał i trafił do siatki.

W drugiej połowie dłużyły się starania gości o wyjście na prowadzenie. Po główce Semedo kolejną ważną interwencję zaliczył Jakubowski, a w 64. minucie okazało się, że po raz drugi piłkę z siatki wyjmie nie on, a Mikułko po drugiej stronie boiska.

Po akcji lewym skrzydłem piłka dotarła w pole karne do Remeniuka. Ukraiński pomocnik nie przestraszył się obrońców ani faktu, że jest osamotniony w szesnastce, i oddał precyzyjny strzał tuż przy słupku, dzięki czemu Avia znów prowadziła.

W 70. minucie Lucas Piazon powinien pokonać golkipera z kilkunastu metrów, ale przegrał ten pojedynek. Wieczysta atakowała coraz większą liczbą zawodników i nie dała rady upilnować Avii w kolejnej akcji. W 85. minucie gospodarze wyszli z kontratakiem i po dośrodkowaniu Davida Niepsuja z prawej strony Bartosz Fabierski sprytnie, technicznym strzałem pokonał Mikułkę.

Było 3:1, a Wieczysta była na deskach. Mimo kolejnych akcji nie udało się nawet zmniejszyć strat. A beniaminek Betclic 2. Ligi w kolejnym sezonie pisze piękną historię w STS Pucharze Polski.