We wtorkowym meczu Pucharu Polski Motor Lublin – Legia Warszawa doszło do gigantycznej kontrowersji. W 54. minucie gospodarze zdobyli gola na 3:0, ale sędzia Piotr Lasyk uznał, że był on nieprawidłowy. Dopatrzył się przewinienia Karola Czubaka, który jego zdaniem faulował bramkarza Legii Otto Hindricha. Powtórki pokazały jednak, że arbiter popełnił błąd w tej sytuacji i bramka powinna zostać uznana. – „Sędzia, który to gwizdnął do zawieszenia, ale sędziowie VAR do dożywotniej dyskwalifikacji” – stwierdził Krzysztof Stanowski w serwisie X. Ostatecznie Motor Lublin i tak wygrał 3:0 i awansował do II rundy Pucharu Polski. 

Zobacz wideo Giganci chcieli u siebie Marka Citko: Pytały o mnie Liverpool, Arsenal, Inter i Milan

Działacze Motoru Lublin są bardzo niezadowoleni z pracy Piotra Lasyka i zdecydowali się napisać wezwanie do złożenia wyjaśnień przez Kolegium Sędziów PZPN. Klub przypomniał też, że w meczu ligowym z Pogonią Szczecin rywale zdobyli gola z ewidentnego spalonego.

– Prawidłowo zdobyta bramka nie została uznana. Sędzia główny Piotr Lasyk dopatrzył się faulu na bramkarzu Legii, którego w rzeczywistości nie było. Decyzja została utrzymana, a sędziowie VAR, Kornel Paszkiewicz i Marcin Boniek, nie zarekomendowali weryfikacji przy monitorze. Sytuacji tej poświęcamy odrębną część naszego pisma, ponieważ dotyczy ona nie tylko oceny zdarzenia boiskowego, ale również sposobu zastosowania procedury weryfikacji wideo. Nie budujemy listy pretensji i świadomie pomijamy sytuacje dyskusyjne, w których uznajemy, że ocena sędziego mieściła się w granicach interpretacji. Wskazujemy dwa zdarzenia, w których w naszym przekonaniu doszło do błędu, mającego wpływ na wynik. W pierwszym z nich potwierdziło to samo Kolegium. W drugim czekamy na stanowisko. Nie kwestionujemy prawa sędziego do popełnienia błędu w ocenie zdarzenia rozgrywającego się w ułamku sekundy. Kwestionujemy sytuację, w której cały system zbudowany po to, aby taki błąd naprawić, nie zadziałał w żadnym ze swoich elementów, a klub nie otrzymuje żadnego wyjaśnienia, dlaczego – czytamy w nim. 

Motor Lublin nie chce, by jego mecze sędziował Kornel Paszkiewicz. 

– Wnosimy o wyłączenie sędziego Kornela Paszkiewicza z obsad meczów pierwszego zespołu Motoru Lublin we wszystkich rozgrywkach i we wszystkich rolach, w tym sędziego głównego, asystenta, sędziego technicznego, VAR oraz AVAR – dodaje klub z Lublina. 

Zobacz także: Kompromitacja Wieczystej Kraków w Pucharze Polski!

Całe oświadczenie w linku poniżej. 

Motor Lublin w sobotę, 5 września zagra w PKO BP Ekstraklasie u siebie z Legią Warszawa. Początek spotkania o godz. 20.15.