We wtorek, 1 września, do użytku publicznego oddano nowe tureckie autobusy. Zanim wyruszyły w trasę po stolicy, przeszły szczegółowe testy. Mimo to już pierwszego dnia zgłoszono w pojazdach kilkanaście problemów technicznych.

Dziesięcioletni kontrakt

Spółka Mobilis podpisała dziesięcioletni kontrakt z Zarządem Transportu Miejskiego. W ramach umowy, izraelska firma zakupiła 50 hybrydowych autobusów tureckiej marki Otokar, które będą wykonywały do 4,2 miliona wozokilometrów rocznie. Szacowana wartość kontraktu to około 588 milionów złotych brutto. Pojazdy przed dopuszczeniem do ruchu miejskiego zostały poddane dokładnym weryfikacjom. Podczas przejazdów testowych sprawdzano m.in. prawidłowe wyświetlanie numeru linii i kierunku jazdy, zapowiedzi przystankowe oraz działanie systemów pokładowych. Oprócz tego weryfikowano działanie przycisków otwierania drzwi czy system zliczania pasażerów wsiadających i wysiadających z autobusu. 

Nowoczesne rozwiązania

Autobusy dostosowano do potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz wyposażono w nowoczesne systemy asystujące. Ostrzegają kierowcę m.in. o pieszych i rowerzystach w tzw. martwym polu, ryzyku kolizji czy spadku koncentracji za kierownicą. Bezpieczeństwo podróżnych zwiększa blokada alkoholowa (alko-lock) oraz automatyczny system przeciwpożarowy. Z kolei ekologiczny system start-stop wyłącza silnik podczas postoju, co zmniejsza poziom hałasu i emisję spalin.

Awarie nowych pojazdów

Już 1 września, kiedy autobusy wyjechały po raz pierwszy na ulice Warszawy, zaczęły pojawiać się problemy. Internauci opisywali usterki w komentarzach pod postem ZTM na platformie Facebook:

„Szkoda, że dziś miałem okazję jechać tymi oto nowymi pojazdami i jeden po drugim zatrzymywał się na przystanku i już nie chciał ruszyć, ludzie musieli wysiadać i czekać na następny”.

Na temat awarii wypowiedział się też rzecznik prasowy ZTM Tomasz Kunert:

„Awarie nie spowodowały utrudnień w funkcjonowaniu WTP (wystąpiły jedynie kilkuminutowe opóźnienia na kilku liniach), bo wycofane pojazdy zostały zastąpione przez inne autobusy Mobilisu oraz innych operatorów. Usterki były usuwane przez operatora na bieżąco i autobusy sukcesywnie ponownie kierowane do obsługi linii”. 

fot. pexels