Karol Nawrocki skrytykował polski rząd za brak przygotowania na wzrost cen paliw po zakończeniu programu CPN.

Pierwsze podwyżki cen paliw wynikają z powrotu do wyższej stawki VAT, a kolejne mogą być spowodowane eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Rządowy program Ceny Paliwa Niżej (CPN) wprowadził niższą stawkę VAT na paliwa, ale zakończył się 31 sierpnia.

Nawrocki o cenach paliw. Uderzył w polski rząd

– Oczywiście sytuacja geopolityczna ma wpływ na
ceny paliw w Polsce, w całej Europie i na całym świecie, natomiast za ceny paliw, i to jest także rzecz oczywista, odpowiada polski rząd – ocenił w czwartek prezydent
Karol Nawrocki. Jego zdaniem rząd nie przewidział, co się wydarzy po 31 sierpnia. – Dzisiaj są największe ceny paliw od, zdaje się, trzech lat. Nie dziwię się w sumie, jak odpowiada za to taki zagubiony w przestrzeni politycznej pan minister Motyka – kontynuował Nawrocki. 

Podwyżki cen na stacjach paliw w pierwszym dniu po zakończeniu programu CPN wynikały ze wzrostu stawki VAT, ale spodziewane kolejne podwyżki będą wynikać eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Takie informacje przekazywali 1 września w rozmowie z PAP analitycy rynku paliw. Diesel, który może zdrożeć nawet do 8,50 zł/l.

– Wtorkowy wzrost cen paliw jest przede wszystkim efektem zakończenia programu CPN i powrotu do wyższej stawki VAT. To jednak nie oznacza, że kolejne ruchy cen będą wynikały wyłącznie z polityki podatkowej – mówił dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z portalu e-petrol.pl.

„Dzisiejsze ceny paliw są cenami Donalda Tuska”

Przypomnijmy, że poniedziałek był ostatnim dniem obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), wprowadzonego na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez Ministra Energii.

– Było wiele miesięcy, dużo czasu na to, żeby wypracować sytuację po 31 sierpnia; co wydarzy się, gdy CPN przestanie funkcjonować, a propozycja rządowa była po prostu niekonstytucyjna. Dzisiejsze ceny paliw są cenami Donalda Tuska – ocenił Karol Nawrocki.

O ile pierwsze podwyżki wynikały tylko z powrotu wyższej stawki VAT, to w kolejnych dniach wpływ będzie mieć także sytuacja międzynarodowa. Tak wynika z analizy ekspertów. – Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na rynku ropy naftowej i diesla – ze względu na kolejną eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie – to niestety do końca tygodnia średnia cena diesla w kraju może wzrosnąć o kolejne 20 groszy do 8,50 zł/l. Natomiast średnia cena benzyny może się ukształtować na poziomie właśnie 7,60- 7,70 zł/l – powiedział w rozmowie z PAP Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz biura Reflex.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET