Port Gdynia i Orlen podpisały list intencyjny w sprawie wspólnego rozwoju technologii bunkrowania LNG i bioLNG. Umowę ze strony portu podpisał prezes zarządu Piotr Gorzeński, a ze strony Orlenu Robert Soszyński, wiceprezes zarządu spółki ds. operacyjnych.
Przedstawiciel Orlenu podkreślił, że postęp polskiej gospodarki morskiej doskonale widać na przykładzie dynamicznego sektora energetycznego, a szczególnie handlu gazem. Jak wskazał, nie było to możliwe bez partnerów z portów Świnoujście, Gdańsk i Gdynia.
W Świnoujściu znajduje się największy terminal LNG, a w Gdańsku w nadchodzących latach działać mają aż dwa statki FSRU, podające gaz do krajowego systemu. Dzięki współpracy z ORLENEM port ma zyskać możliwość bunkrowania gazu na zawijające do niego statki.
Prezes portu Piotr Gorzeński mówił, że armatorzy działają intensywnie w kierunku wyboru nowych rodzajów paliw dla swoich flot. Oprócz LNG i bioLNG są wśród nich np. metanol czy amoniak. Metanolem interesuje się m.in. Maersk. W środę 2 września do Portu Gdańsk zawinął największy na świecie kontenerowiec napędzany metanolem – OOCL Wisdom.
– Porty siłą rzeczy przyglądają się temu wszystkiemu tak, aby być przygotowane na przyszłość pod względem instytucjonalnym i technologicznym. Pewne rodzaje alternatywnego zasilania statków mają już teraz umocowanie prawne i tak od 2030 roku porty będą zobowiązane podawać największym jednostkom energię elektryczną z brzegu. Mamy nadzieję, że ten list intencyjny pomoże nam przewidywać to, co się wydarzy i określić popyt na LNG i bioLNG. Porty już od 2025 roku są zobowiązane dostarczać LNG na statki, ale są to rozwiązania mało efektywne. My chcemy pozyskać bunkierkę i oferować usługę bunkrowania ship-ship, ponieważ jest to najbardziej efektywny sposób – mówił Piotr Gorzeński.