Wzdłuż rzeki Trisuli, która wije się przez środkowy Nepal, zniknęły niemal wszystkie domy. Mosty zostały zmyte, pola ryżowe wzdłuż jej brzegów zamieniły się w błoto, a w wodzie leżą głazy wielkości budynków.
Przewodnik z Nepalu o skutkach żywiołu. „To nie jest zwykła katastrofa”
W wiosce Dhunge, położonej na lewym brzegu, mieszkańcy przesuwają palcami po zdjęciach i wskazują w pustą dal, gestykulując w kierunku miejsca, gdzie niegdyś stały ich domy.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPotwierdzono śmierć ponad 1000 osób w wyniku katastrofalnych powodzi, do której doszło w środę 26 sierpnia. Ok. 4000 osób nadal jest zaginionych. Poszukiwania trwają, ale nadzieja gaśnie.
Sameer Shrestha/Anadolu via Getty Images / Contributor / Getty Images
Skutki powodzi w Nuwakot w Nepalu
Kostnice są przepełnione i rozpoczęto masowe pochówki. Ciała są zawijane w plastikowe worki, oznaczane i opuszczane do płytkich grobów w nadziei, że w końcu bliscy będą mogli je ponownie pochować w godny sposób.
Kraj nosi ślady tego, co Szisir Chnal, minister spraw zagranicznych Nepalu, określił jako „himalajskie tsunami”. W niektórych miejscach błoto, skały i zarośla ułożyły się w stosy o wysokości 6 m. W niektórych miejscach ziemia jest twarda jak skała, w innych miękka i grząska.

Daniel Ceng/Anadolu via Getty Images / Contributor / Getty Images
Skutki powodzi w Nepalu
Nepalczycy uważają, że pod rumowiskami mogą znajdować się ciała, i domagają się, by władze rozpoczęły wykopaliska. — Wierzę, że ciała mojego siostrzeńca i szwagierki znajdują się gdzieś pod tymi gruzami — mówi Aszok Chaurasia, handlarz tkaninami, wskazując na błoto nagromadzone wzdłuż brzegów rzeki Trisuli.
Jego 18-letni siostrzeniec Rahul i 51-letnia szwagierka Usza zostali porwani przez wodę, gdy uciekali, ratując życie.
Władze twierdzą, że poszukiwania pod tak głębokim błotem i skałami będą stanowiły ostatnią fazę akcji ratowniczej. Ratownicy podkreślają, że priorytetem jest odnalezienie osób, które mogą jeszcze żyć, głównie w tunelach elektrowni wodnych.
Stowarzyszenie Niezależnych Producentów Energii Elektrycznej Nepalu poinformowało, że 898 osób pracujących w 11 elektrowniach wodnych, w tym w niektórych będących w budowie, nadal jest zaginionych. Uważa się, że ok. 500 z nich jest uwięzionych w tunelach elektrowni.
Premier Nepalu Balendra Szah poinformował w poniedziałek, że z tych obiektów uratowano 279 osób. Międzynarodowy zespół złożony z chińskich i nepalskich wojskowych kieruje akcją ratunkową, a w działaniach biorą również udział eksperci z Indii, Korei i Australii.