Koalicja Obywatelska pozostaje zdecydowanym liderem partyjnego wyścigu. W najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” ugrupowanie Donalda Tuska uzyskało 33,3 proc. poparcia.
Prawo i Sprawiedliwość wskazało 22,2 proc. respondentów. Przewaga KO nad największą partią opozycyjną wynosi więc ponad 11 punktów procentowych. W porównaniu z poprzednim badaniem KO zyskała 1,7 pkt proc., a PiS – 0,7 pkt proc.
Dobry wynik największej partii koalicji rządzącej nie oznacza jednak, że obecny obóz władzy mógłby liczyć na sejmową większość.
Lewica wyprzedziła partię Brauna
Trzecie miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,5 proc. Na dalszych pozycjach znalazły się Lewica – 8,2 proc. oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 8 proc.
Do Sejmu weszłoby także ugrupowanie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Formacja uzyskała 5,1 proc. poparcia, a więc przekroczyłaby próg wyborczy z minimalnym zapasem.
Poza parlamentem znalazłyby się natomiast Razem – 4,1 proc., PSL – 3,3 proc., Polska 2050 – 1,7 proc. oraz Unia Centrum – 0,33 proc.
Szczególnie dotkliwe dla obecnego obozu rządzącego byłyby wyniki PSL i Polski 2050. Głosy oddane na partie znajdujące się pod progiem nie przełożyłyby się na mandaty.
Bez Brauna prawica nie zbuduje większości
KO i Lewica uzyskały łącznie 41,57 proc. poparcia. Według analizy Gazeta.pl taki wynik nie zapewniłby im co najmniej 231 mandatów potrzebnych do samodzielnego rządzenia.
Znacznie większe możliwości miałaby szeroko rozumiana prawica. PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej oraz Rozwój Plus zebrały razem 48,93 proc. głosów.
Samo porozumienie PiS z Konfederacją nie wystarczyłoby jednak do zdobycia większości. Nawet dołączenie ugrupowania Morawieckiego mogłoby nie zapewnić wymaganej liczby mandatów. Języczkiem u wagi stałaby się partia Grzegorza Brauna.
Taki układ pozostaje na razie wyłącznie sondażową symulacją. Ugrupowania prawicowe rywalizują o podobny elektorat, a stworzenie przez nie wspólnego rządu wymagałoby trudnych negocjacji programowych i personalnych.
Rozpad PiS i podział prawicy
Obecność Rozwoju Plus w sondażu jest konsekwencją rozpadu, który zakończył dominację PiS po prawej stronie. Po nieudanej próbie pogodzenia frakcji w partii Mateusz Morawiecki rozpoczął budowę własnego projektu. Utworzył wraz z grupą byłych polityków PiS trzeci co do wielkości klub w Sejmie. W ten sposób obecnie w Sejmie znajduje się kilka prawicowych ugrupowań: PiS, Konfederacja, partia Grzegorza Brauna oraz Rozwój Plus.
Choć łącznie zdobywają one w badaniu niemal 49 proc. głosów, utworzenie rządu wymagałoby porozumienia polityków, którzy obecnie walczą zarówno o wyborców, jak i o przywództwo na prawicy. Zdaniem Roberta Winnickiego potencjalny prawicowy rząd w kolejnej kadencji byłby pełen konfliktów i sprzeczności.
Badanie przeprowadzono w dniach 1–2 września 2026 r. metodą CAWI na próbie 1008 dorosłych Polaków.
Czytaj też:
Zgrzyt w koalicji Tuska. Stanowcze deklaracje przed głosowaniem Czytaj też:
Weta prezydenta blokują miliardy. Bochniarz ostrzega: Rząd w końcu sięgnie po podwyżki podatków