– Ludzie zawsze są u niego na pierwszym miejscu. Jest bardzo wyczulony na problemy innych. Taki jest prywatnie i taki jest w pracy zawodowej. Powiedziałabym, że jest człowiekiem bardzo prawym i życzliwym wobec innych – mówiła jeszcze kilka dni temu w rozmowie z WP Film Anna Szczerbińska, koordynatorka Związku Zawodowego Filmowców, w którym pracował także Płóciennik.
Potrafi przerazić spojrzeniem. Polskie kino bez niego nie istnieje
W nocy, 3 września, po szeroko zakrojonych poszukiwaniach zaginionego operatora, w które zaangażowało się wiele osób, szereg jednostek policyjnych itd., potwierdziły się najgorsze podejrzenia. Policja poinformowała najpierw o odnalezieniu ciała, a niedługo później potwierdziła tożsamość zmarłego.
Witold Płóciennik nie żyje. Przed zaginięciem mówił o planach
Kim był Witold Płóciennik?
Droga artystyczna Witolda Płóciennika rozpoczęła się w Zielonej Górze, z której trafił do legendarnej Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. To właśnie na słynnej łódzkiej Filmówce szlifował warsztat operatorski, ucząc się operowania światłem, plastyką obrazu oraz precyzyjną kompozycją kadrów. Pierwsze kroki w branży stawiał przy etiudach i mniejszych formach, jednak szybko zwrócił na siebie uwagę branży kinowej niezwykłym wyczuciem rytmu ekranowego i umiejętnością adaptowania języka wizualnego do specyfiki danej opowieści.
Zaginięcie Witolda Płóciennika. „Niewyobrażalne, że tak zniknął”
Przełomem w jego karierze okazała się współpraca przy takich obrazach jak „Wymyk” czy ceniony przez widzów i krytyków film „Carte Blanche”. Prawdziwym triumfem artysty stały się zdjęcia do filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza” w reżyserii Macieja Pieprzycy. Za ten projekt został uhonorowany prestiżową Nagrodą za Zdjęcia na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jego praca zachwyciła precyzją, z jaką obraz oddawał wewnętrzny świat niewidomego geniusza pianistyki – świat pełen światła, cieni i poetyckich metafor wizualnych.
kadr z filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza” © Materiały prasowe
Witold Płóciennik stał się również jednym z architektów sukcesu polskich seriali z półki produkcji premium. To w dużej mierze jego praca ukształtowała mroczny i gęsty świat podlaskiej tajemnicy w kultowym serialu „Kruk”, a także pełen chłodu i trudnych emocji klimat produkcji „Klangor”. Płóciennik bez trudu odnajdował się zarówno w intymnych dramatach obyczajowych, takich jak „Jak pies z kotem” czy „Święto ognia”, jak i w dynamicznym kinie sensacyjnym i dramacie historycznym, o czym świadczy jego udział w cenionych projektach streamingowych i telewizyjnych.
W ostatnich latach pracował też m.in. przy czarnej komedii „Minuta ciszy”, kostiumowym „Stuleciu Winnych” (gdzie odpowiadał za zdjęcia do pierwszego sezonu), szpiegowskiej „Pajęczynie”, serialu akcji „Idź przodem, bracie” czy osadzonych w realiach historycznych „Ołowianych dzieciach”, które podbiły Netfliksa w tym roku. To właśnie z reżyserem „Ołowianych dzieci”, Maciejem Pieprzycą, robił kolejną produkcję dla Netfliksa, gdy doszło do tragedii.
„Ołowiane dzieci” © Materiały prasowe
Nagrody, wyróżnienia i uznanie branżowe
Działalność artystyczna Witolda Płóciennika została wielokrotnie doceniona przez kapituły festiwalowe, środowisko filmowe oraz krytyków. Najważniejszym indywidualnym sukcesem w jego dorobku kinowym jest wspomniana już nagroda zdobyta w 2019 roku na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za oprawę wizualną do filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza”.
kadr z filmu „Carte Blanche” © Materiały prasowe
Kolejne wielkie wyróżnienie przyszło w 2020 roku na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych EnergaCAMERIMAGE. Płóciennik zdobył wówczas Nagrodę Główną w Konkursie Filmów Polskich za zdjęcia do historycznego dramatu „Zieja”.
Uznanie zdobywały również jego prace dla Teatru Telewizji. W 2015 roku na Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry” w Sopocie został wyróżniony nagrodą za zdjęcia do spektaklu „Walizka”. Ponadto w trakcie swojej wieloletniej kariery Płóciennik był wielokrotnie nominowany do Nagród Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych (PSC) – zarówno za produkcje kinowe, jak i poszczególne odcinki seriali – a także uzyskał nominację do Polskich Nagród Filmowych Orły.
13 minut owacji na stojąco. Rola życia godna Oscara


