Przypomnijmy, prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej 3 września na Krakowskim Przedmieściu mówił o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Odniósł się między innymi do czwórki sędziów wybranych przez Sejm w marcu do TK, od których nie przyjął ślubowania. Ceremonia odbyła się następnie w Sejmie, bez udziału Karola Nawrockiego.
Czytaj też: Sejm zdecydował o kandydaturze Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPrezydent Nawrocki o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym
— Wpadli w pułapkę marszałka Czarzastego ci sędziowie i polityki. Sędziowie, którzy chcą na najwyższym szczeblu, czyli w Trybunale Konstytucyjnym, wykonywać obowiązki, muszą przede wszystkim wykazywać się wyjątkową wiedzą prawniczą, a jeśli czterech kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego nie ma podstawowej informacji, że aby zyskać nominację, muszą spotkać się z prezydentem RP, to mam prawo mieć obawy co do ich kwalifikacji prawnych. Nie ma takiego mechanizmu, w którym można powołać sędziów bez udziału prezydenta RP. Ci państwo wzięli udział w wydarzeniu, które ich eliminuje z możliwości, za sprawą mojej decyzji, zasiadania w Trybunale — powiedział Nawrocki.
Zobacz: Gra w Berka. Pałac szuka powodu, by utrącić człowieka Tuska
W dalszej części wystąpienia prezydent odniósł się także do sędziów, od których przyjął ślubowanie.
— Dowiaduję się, że ci sędziowie, których powołałem, nie wykonują swoich obowiązków, a już od miesiąca pobierają publiczne środki finansowe za to, że nie wykonują swojej pracy. (…) Czemu ktoś, kogo powołał prezydent, nie wydaje orzeczeń, nie pracuje, a pobiera środki finansowe? — pytał Nawrocki, krytykując prawników.
Konstytucjonalista odpowiada na słowa prezydenta
Do słów prezydenta odniósł się w „Fakcie” prof. Adam Sulikowski. Zdaniem konstytucjonalisty „prezydent konsekwentnie powiela swoją narrację”.
Uważa, że ma prawo decydować o tym, od którego sędziego przyjmie ślubowanie. Z prawnego punktu widzenia nie ma jednak możliwości zablokowania wynagrodzeń sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wynagrodzenie jest im należne z tytułu sprawowania funkcji i zostało zagwarantowane ustawowo
— słyszymy.
— Oczywiście w normalnych warunkach istnieje możliwość wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i rozpatrzenia sprawy ewentualnego ukarania sędziego, także karą finansową. Obecna sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym nie pozwala jednak na przeprowadzenie takiej procedury — mówi prof. Sulikowski.
Konstytucjonalista ocenia, że prezydent może się oburzać, iż część sędziów nie chce uczestniczyć w pracach Trybunału, ponieważ oznaczałoby to — w ich ocenie — legitymizowanie kierownictwa prezesa Bogdana Święczkowskiego. — Z tego oburzenia nie wynikają jednak żadne konkretne konsekwencje — zauważa.
— Sędziowie, od których prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie, w praktyce solidaryzują się z tymi, z którymi prezydent nie chciał spotkać się podczas ceremonii. Jednocześnie uważam, że osoby wybrane przez Sejm są sędziami Trybunału Konstytucyjnego i do objęcia tej funkcji nie jest konieczne osobiste spotkanie z prezydentem ani złożenie przed nim ślubowania. Samo złożenie ślubowania w Sejmie może oczywiście budzić kontrowersje, ale nie zmienia to faktu, że osoby te powinny zostać dopuszczone do pracy w Trybunale Konstytucyjnym przez jego prezesa, Bogdana Święczkowskiego — mówi konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Sondaż: KO wygrywa, ale prawica bierze większość w SejmiePolityk PSL ma blokadę alkoholową. Media: uratował stanowisko dzięki kolegomSetki klientów Zondacrypto walczą o pieniądze. „To błąd, który kosztuje”