Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów. Wniosek nie uzyskał wymaganej większości trzech piątych głosów. Oznacza to zakończenie prac nad ustawą w jej obecnym kształcie. Za odrzuceniem weta opowiadały się KO, PSL, Lewica, Centrum i Razem. Jego podtrzymanie zapowiadały PiS, Konfederacja oraz Rozwój Plus. Głosów zwolenników ustawy okazało się za mało, by przełamać decyzję prezydenta. Za odrzuceniem weta zagłosowało 241 posłów, 198 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu. Przy udziale 442 posłów wymagana większość trzech piątych wynosiła 266 głosów.
Tusk cytował świadka Zondacrypto. „Ukręci łeb wszystkim tym sprawom”
Bezpośrednio przed głosowaniem Donald Tusk wszedł na mównicę sejmową i odczytał fragment protokołu przesłuchania kluczowego świadka w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.
– Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom – cytował premier.
Z przytoczonych przez Tuska zeznań wynikało również, że „rekompensata” dla ministra Ziobry miała zostać przekazana za pośrednictwem fundacji założonej przez jego brata. Premier wskazał kwotę 2 mln zł. Według cytowanego świadka 500 tys. zł miało trafić do fundacji, a Ziobro miał wykorzystać pieniądze na własne potrzeby.
W zeznaniach pojawiło się nazwisko Patrycji Koteckiej
Tusk odczytał również fragment, według którego „główną rolę w tym procederze” miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry. W dalszej części zeznań świadek miał przyznać, że zapłacił w zamian za obietnicę rozwiązania jego problemów prawnych. Jak relacjonował premier, nieujawniona z nazwiska „publicznie znana osoba” miała obiecać załatwienie ułaskawienia, gdyby świadek został skazany po objęciu urzędu prezydenta przez Karola Nawrockiego.
Przytoczone przez Tuska fragmenty są zeznaniami złożonymi w prowadzonym postępowaniu. Zawarte w nich twierdzenia podlegają weryfikacji przez śledczych.
KNF nie otrzyma nowych uprawnień
Ustawa miała umożliwić pełne stosowanie w Polsce unijnego rozporządzenia MiCA, regulującego rynek kryptoaktywów. Komisja Nadzoru Finansowego miała zostać organem odpowiedzialnym za nadzorowanie branży. Przepisy pozwalały KNF między innymi blokować rachunki pieniężne i rachunki kryptoaktywów, wstrzymywać podejrzane transakcje oraz nakładać kary na emitentów tokenów i pośredników naruszających prawo.
Komisja miała też prowadzić rejestr nieuczciwych domen internetowych wykorzystywanych do działalności związanej z kryptoaktywami.
Polskie firmy nadal bez krajowych zezwoleń
Brak ustawy oznacza, że krajowe podmioty nadal nie będą mogły uzyskać w Polsce zezwoleń wymaganych przez MiCA. Możliwa pozostanie działalność transgraniczna firm posiadających licencję wydaną w innym państwie Unii Europejskiej.
Rząd będzie musiał przygotować kolejny projekt lub poszukać kompromisu z prezydentem, jeśli chce stworzyć krajowe ramy nadzoru nad rynkiem kryptowalut.
Rząd ostrzegał przed sankcjami finansowymi
Wiceminister finansów Jurand Drop przekonywał podczas debaty, że Komisja Europejska prowadzi wobec Polski postępowanie związane z niewdrożeniem przepisów potrzebnych do stosowania MiCA. Ostrzegał, że opóźnienia mogą zakończyć się sankcjami finansowymi. Koalicja rządząca argumentowała również, że ustawa zwiększyłaby bezpieczeństwo klientów i ułatwiła walkę z nadużyciami na rynku kryptowalut.
Karol Nawrocki, który 11 czerwca po raz trzeci zawetował przepisy dotyczące kryptoaktywów, przekonywał, że rządowa propozycja nadmiernie obciąża branżę i może wypchnąć polskie firmy za granicę. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zarzucał rządowi odrzucenie poprawek KPRP i brak gotowości do wypracowania kompromisu. Podobne zastrzeżenia zgłaszały PiS, Konfederacja oraz Rozwój Plus.
Po nieudanym głosowaniu weto pozostaje w mocy. Aby uregulować krajowy rynek kryptoaktywów, potrzebna będzie nowa inicjatywa ustawodawcza.
Tusk do Kaczyńskiego: Dziś stałeś się jednym z nich
Na platformie X premier Donald Tusk osobiście zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego.
„Jarku, kiedyś gardziłeś takimi ludźmi. Dziś stałeś się jednym z nich”.
Czytaj też:
Afera Zondacrypto uderza w Konfederację. Czarne chmury nad Wiplerem Czytaj też:
Tusk uderza w Nawrockiego i Ziobrę. „Zbyszek obiecał, że ukręci łeb tym sprawom”