Rheinmetall zapowiedział w czerwcu 2024 r. przekazanie Ukrainie 10 systemów przeciwlotniczych Skyranger 35, czyli systemów przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu montowanych na różnych platformach czy podwoziach. W przypadku Ukrainy miano wykorzystać starsze czołgi Leopard 1A5, które rzekomo miały pochodzić z zapasów belgijskiej firmy OIP Land Systems.

Jesienią 2025 r. pojawiły się informacje, że ma nastąpić przyspieszenie dostaw i już za chwilę pierwsze zestawy mają trafić w ręce Ukraińców. Wtedy również pojawiły się doniesienia o kontrakcie od 100 do kilkuset milionów euro na zakup dodatkowych systemów Skyranger 35, jednak nie wiadomo, o ilu dokładnie sztukach mowa. Mijały kolejne miesiące, a Ukraińcy ciągle nie pochwalili się nowym uzbrojeniem w akcji. Koncern dodał, że cała inicjatywa jest organizowana przez europejskie, niewymienione z nazwy państwo i została sfinansowana z odsetek pochodzących z zamrożonych rosyjskich aktywów.Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W czerwcu 2026 r. autorzy bloga German Aid To Ukraine, który monitoruje niemiecki sprzęt przekazany Ukraińcom od 2022 r., przekazali, że żaden z zamówionych zestawów Skyranger 35 nie trafił jeszcze do Ukrainy. Autorzy bloga powołali się tutaj na informację prasową Rheinmetalla.

Dopiero na początku września 2026 r. 1020. Pułk Rakiet Przeciwlotniczych, ukraińska formacja zajmująca się naziemną obroną powietrzną, pokazała film z omawianym uzbrojeniem. Była to pierwsza prezentacja sprzętu, może nie w warunkach bojowych, ale podczas ćwiczeń i testów z ostrą amunicją. Warto podkreślić, że Skyranger 35 to bardzo nowa broń, którą Rheinmetall opracował w 2023 r., co oznacza, że armia ukraińska jako pierwsza na świecie będzie z niego korzystać.

Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne dostawy będą przebiegać szybciej, a strona ukraińska dysponuje już kilkoma systemami i kolejne Skyrangery 35 na podwoziach Leoparda 1A5 są już w drodze.

Niemiecki strażnik ukraińskiego nieba. Co potrafi Skyranger 35?Po dużym sukcesie niemieckiego Geparda w Ukrainie, uzbrojenia, dla którego miało już nie być miejsca w nowoczesnych systemach obrony powietrznej, wzrosło zapotrzebowanie na kolejne zestawy, które niskim kosztem będą w stanie zestrzeliwać drony dalekiego zasięgu, wykorzystywane przez Rosjan i Ukraińców jako środki napadu powietrznego.

Tu do akcji wkroczył Skyranger 35, czyli działko kal. 35 mm połączone z rozbudowanym systemem prowadzenia ognia, który ułatwia strzelanie do celów w locie. Deklarowana szybkostrzelność to 1000 pocisków na minutę, a skuteczny zasięg wynosi 4 km. Dzięki technologii AHEAD Skyranger 35 może też strzelać pociskami typu airburst, a w przyszłości będzie można go również wyposażyć w nowoczesne pociski kierowane.

Całość opiera się na podwoziu czołgu Leopard 1 i w pewnym sensie jest to nowoczesna wersja wspomnianego już systemu Gepard, który od wielu miesięcy pomaga w walce z powietrznymi atakami Kremla. Tego typu broń jest też o tyle cenna, że koszty jej działania są o wiele mniejsze niż w przypadku klasycznych systemów obrony przeciwlotniczej, które korzystają z niezwykle drogich pocisków przechwytujących.

Co ciekawe, ukraińskiej załodze Geparda w czerwcu 2022 r. udało się przechwycić rosyjski pocisk manewrujący. Przypomina to pierwsze systemy obrony powietrznej z okresu II wojny światowej, w których do zestrzeliwania samolotów przeciwnika wykorzystywano właśnie działka automatyczne lub działa artyleryjskie, jak słynny niemiecki Flak 18 kal. 88 mm.

Możliwe więc, że Skyranger 35 również będzie w stanie tego dokonać od czasu do czasu, odciążając ukraińskie lotnictwo, choć warto pamiętać, że aktualnie główną zmorą ukraińskiej obrony powietrznej są rosyjskie pociski balistyczne, które da się zestrzelić tylko przy pomocy systemów Patriot.