— Jak najwyższy — odparł trener Unii Rafał Okoniewski, spytany na konferencji prasowej o to, jaki wynik w niedzielę go zadowoli. — Myślę, że 50-40 fajnie by było. Wiemy, że to nie będzie łatwe zadanie, bo wiadomo, kto przyjeżdża. My też jednak nie znaleźliśmy się w czwórce za darmo — dodał.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Sparta wybrała sobie Leszczynian, bo jej zawodnicy dobrze się czują na torze im. Alfreda Smoczyka. Potwierdzili to w rundzie zasadniczej, gdy pokonali Unię 46:44.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

— Runda zasadnicza jakby działa inaczej. Play-offy rządzą się swoimi prawami. Na pewno wnioski były wyciągnięte. Działamy dalej, pracujemy, żeby było jeszcze lepiej i żeby mieć jeszcze większy handicap tego własnego toru. Zobaczymy jak wyjdzie. Chłopaki mocno się starają, angażują. Jestem pewny, że powinniśmy osiągnąć naprawdę dobry wynik. To jest tylko sport, wszystko się może zdarzyć, ale my na pewno zrobimy wszystko, żeby było jak najlepiej — zapewnił Okoniewski.

Na konferencji pojawił się też Janusz Kołodziej. Weteran w składzie Unii nie chciał odpowiedzieć wprost, czy po sezonie 2026 zakończy karierę.

— Jestem głową i myślami tylko przy najbliższym spotkaniu, żeby się do niego jak najlepiej przygotować — uciął temat.

Żużlowcy Unii jak Leszek Miller

Podkreślił przy okazji, że sam awans do fazy play-off Leszczynian nie zadowolił i chcą pojechać zgodnie z dewizą byłego premiera RP, Leszka Millera.

— Cały sezon pracuje się na to, gdzie teraz jesteśmy. W tym momencie trzeba wyciągnąć z siebie całe możliwości, wszystkie rezerwy, najlepszy sprzęt. Doszukać się w końcu tego najlepszego i zrobić wszystko, żeby pokazać z jak najsilniejszej strony. Jest nawet takie powiedzenie [właśnie premiera Millera — przyp. red.], że prawdziwego faceta nie poznaje się po tym jak zaczyna, a po tym jak kończy. Możemy mieć różne mecze, ale ta końcówka jest najważniejsza — przekazuje Kołodziej, który jest bardzo zadowolony z rywalizacji ze Spartą.

— Nie mieliśmy żadnego wyboru. Los tak chciał, a ja się bardzo cieszę. Super, że to jest Sparta Wrocław i znów takie małe derby, bo mieszkamy blisko. Wszyscy się bardzo lubimy, więc będzie fajne spotkanie — dodał.

W niedzielę kluczem do wygranej Unii może być postawa Keynana Rew, zwłaszcza że Sparta przyjedzie osłabiona brakiem kontuzjowanego Bartłomieja Kowalskiego, a Daniel Bewley odjedzie pierwsze zawody po 3,5-miesięcznej przerwie.

Rew rozczarował w rundzie zasadniczej zarówno w meczu domowym z Wrocławiem (5 pkt), jak i jeszcze bardziej w kończącym tę fazę spotkaniu ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra (1 pkt)

— Mój dotychczasowy sezon to były wzloty i zjazdy. Tych słabszych meczów więcej miałem u siebie, niż na wyjazdach. Gdybym znał przyczynę, to by tak nie było. Nie ma już jednak co rozpamiętywać. Teraz czeka nas bardzo ważny pojedynek i na nim się skupiam — podsumował Australijczyk.