Według „Politico” strona ukraińska sonduje wspólną kandydaturę z Polską do organizacji piłkarskich mistrzostw świata. Gospodarzami turnieju w 2030 roku będą Hiszpania, Portugalia i Maroko, a w 2034 roku – Arabia Saudyjska. Gospodarz mundialu w 2038 roku nie został jeszcze wybrany.
Zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do PZPN, który miałby być stroną tego przedsięwzięcia. Scenariusz, zgodnie z którym Polska i Ukraina wspólnie zorganizują mundial, aktualnie nie wchodzi w rachubę.
„PZPN wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat udowodnił, że jest w stanie przeprowadzić najważniejsze wydarzenia piłkarskie, począwszy od Euro 2012 po odbywające się obecnie Mistrzostwa Świata Kobiet U20. Związek regularnie pozyskuje także prawa do organizacji prestiżowych, klubowych finałów na polskich stadionach, które stają się wielkimi wydarzeniami międzynarodowymi. Jednocześnie informujemy, że obecnie nie prowadzimy żadnych rozmów z ukraińską federacją dot. wspólnej aplikacji o organizację turnieju” – oto odpowiedź PZPN.
ZOBACZ WIDEO: To dlatego mecz Lecha został przerwany. Sceny na stadionie
Ukraińcy mówili jednym głosem
Sprawę nagłośnił minister sportu Ukrainy. – Najbliższy wolny termin mistrzostw świata to lata 40. XXI w., więc musimy planować tę perspektywę już teraz – powiedział w rozmowie z „Politico” Matwij Bidny, potwierdzając zainteresowanie Kijowa wspólną organizacją turnieju.
Jego zdaniem największą przeszkodą pozostaje wojna rozpoczęta przez Rosję w Ukrainie w 2022 roku. Pytany, czy to plan na teraz, czy dopiero po wojnie, Bidny odpowiedział: – Będziemy nad tym pracować. Nadal jesteśmy krajem nastawionym na największe osiągnięcia sportowe. To część naszej kultury narodowej i chcemy ją rozwijać mimo tych trudności.
Temat miał wrócić w prywatnych rozmowach podczas Konferencji Odbudowy Ukrainy 2026 w Gdańsku. Wasil Mokan, wiceszef ukraińskiej komisji ds. młodzieży i sportu, przekazał, że komisja nie dostała oficjalnego potwierdzenia rozmów o kandydaturze.
Mokan ocenił sam pomysł pozytywnie. – Wspólna oferta Ukrainy i Polski na MŚ FIFA byłaby czymś znacznie więcej niż wielką imprezą sportową – powiedział. Zastrzegł jednak, że potrzebne są zakończenie wojny, trwały pokój i wiarygodne długoterminowe gwarancje bezpieczeństwa.
Deputowany dodał, że bez tych warunków rozmowa o mundialu w Ukrainie byłaby przedwczesna, ale jeśli kraj chce kiedyś współorganizować turniej, przygotowania muszą ruszyć już teraz. Bidny przypomniał też Euro 2012. – Bardzo logiczne byłoby powtórzenie tego udanego przedsięwzięcia – mówił.
Ukraiński minister zaznaczył również, że taka kandydatura mogłaby przyciągnąć inwestorów. Jednak – jak udało nam się ustalić – polska federacja na chwilę obecną nie prowadzi rozmów w tej sprawie.
Należy też podkreślić, że FIFA przy wyborze gospodarza MŚ kieruje się polityką rotacji kontynentalnej. Oznacza to, że skoro w 2030 roku Hiszpania i Portugalia będą współgospodarzami mundialu (obok Maroka), to mistrzostwa świata nie mogą ponownie zagościć do Europy w 2038 roku (wedle obowiązującej zasady konieczna jest przerwa wynosząca dwie edycje MŚ).
Mateusz Skwierawski, WP SportoweFakty