Polskie siatkarki na mistrzostwach Europy 2026
Źródło wideo: Getty Images
Awans do półfinału mistrzostw Europy był celem reprezentacji Polski przed rozpoczęciem turnieju. Biało-Czerwone go zrealizowały, pokonując w ćwierćfinale Holandię. Kapitanka zespołu Magdalena Stysiak nie ukrywała radości, ale jednocześnie zaznaczyła, że sama obecność w najlepszej czwórce nie musi oznaczać końca marzeń.
– Emocje są fajne. Jest to coś, o czym marzyłyśmy przed turniejem. Osiągnęłyśmy cel. Wiemy, że jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów w Europie. Zaryzykuję i powiem, że drużyny na Starym Kontynencie są najmocniejsze. Naprawdę trudno gra się w tych mistrzostwach. Według mnie dużo łatwiej walczy się w mistrzostwach świata czy w Lidze Narodów – oceniła.
Stysiak podkreśliła, że osiągnięcie celu jest dla zespołu ważnym sygnałem przed kolejnymi turniejami.
– Osiągnęłyśmy nasz cel i myślę, że to jest dla nas naprawdę ważne. Pokazuje też dobry prognostyk na przyszłość – dodała.

Stysiak została kapitanką po wyjeździe Szczygłowskiej
Foto: Getty Images
Wielkie wyzwanie
Teraz przed Biało-Czerwonymi największe wyzwanie. W sobotę o godzinie 18 zmierzą się z Włoszkami, które do Stambułu przyjechały jako jedne z głównych faworytek turnieju. Włoska drużyna ma w składzie między innymi Paolę Egonu i Ekaterinę Antropovą, a na koncie mistrzostwo świata i złoty medal olimpijski.
Stysiak doskonale zdaje sobie sprawę z klasy przeciwniczek. Nie zamierza jednak poświęcać zbyt wiele uwagi ich nazwiskom. Jej zdaniem kluczowe będzie to, co pokażą same Polki.
– Jak już tutaj jesteśmy, to czemu tego nie wykorzystać? Zdajemy sobie sprawę, jakiego mamy przeciwnika. To są Włoszki, które są mistrzyniami świata, mistrzyniami olimpijskimi i grają naprawdę bardzo dobrą siatkówkę. W sobotę ten mecz nie będzie wcale łatwy, ale ja chciałabym się skupić na naszej siatkówce, a nie na nich. Na nich jest presja, nie na nas. To one muszą, a my tylko możemy – podkreśliła kapitanka reprezentacji Polski.

Polskie siatkarki na mistrzostwach Europy 2026
Źródło wideo: Getty Images
Stysiak nie dotknęła pucharu
W czwartek rano w hali Sinan Erdem Dome, gdzie rozgrywane będą półfinały i mecze o medale, kapitanka kadry miała okazję zobaczyć z bliska puchar za mistrzostwo Europy. Trofeum zrobiło na niej wrażenie, tym bardziej że 25-latka pamięta je jeszcze z poprzedniej wizyty reprezentacji w Turcji.
– Widziałem go w 2019 roku. Była wtedy totalnie inna reprezentacja Polski, totalnie inny trener, totalnie inne realia i zresztą zupełnie inne miasto, ale również w Turcji. Fajnie jest powrócić i zobaczyć ten puchar. Powiem tak: moim marzeniem jest wygrać taki puchar. Siedzenie blisko niego było naprawdę czymś ekscytującym – dodała.
Stysiak nie zdecydowała się jednak dotknąć trofeum. Powód? – Nie dotyka się pucharu. Ja wychodzę z takiego przesądu, że to przynosi pecha, więc nie dotknęłam – przyznała z uśmiechem.

Stysiak z kapitankami pozostałych półfinalistek
Foto: Getty Images
Jak pokonać Włoszki?
Polki doskonale wiedzą, gdzie mogą szukać szans w starciu z Włoszkami. Jednym z najważniejszych elementów będzie zagrywka, która ma utrudnić rywalkom rozegranie pierwszej akcji.
– Musimy odciągnąć je troszkę od siatki. Mają bardzo dobre środkowe, a przy dobrym przyjęciu będzie ciężko. Mają dobrą rozgrywającą, która potrafi rozrzucać piłki. Jest Egonu, jest Antropova. To są wysokie dziewczyny, mocne zawodniczki, naprawdę dobrze grają w siatkówkę. Gdzie by nie spojrzeć, tam są naprawdę bardzo dobre siatkarki – zauważyła.
Biało-Czerwone czeka więc starcie z jedną z najlepszych drużyn świata. Stysiak nie ukrywa, że mimo zmęczenia już nie może doczekać się tego spotkania.
– Co prawda jesteśmy bardzo zmęczone, bo od 22 sierpnia zagrałyśmy siedem spotkań, ale myślę, że adrenalina nas poniesie i tego zmęczenia nie będzie czuć. Będzie dobrze – zakończyła kapitanka reprezentacji Polski.
Polska – Włochy: kiedy i o której godzinie półfinał mistrzostw Europy
Starcie Polska – Włochy w półfinale mistrzostw Europy zaplanowano w Stambule w sobotę o godzinie 18.00. Wynik meczu na żywo i relacja live w eurosport.pl.
Biało-Czerwone ostatni medal ME – brązowy – wywalczyły w 2009 roku.
WYNIKI I TERMINARZ WSZYSTKICH MECZÓW MISTRZOSTW EUROPY SIATKAREK 2026>>>CZYTAJ WIĘCEJ O SIATKÓWCE>>>
Ze Stambułu Krzysztof Srogosz, Eurosport.pl