Tylko w sierpniu z powodu nalotów dronów konieczne było tymczasowe zamknięcie 32 rosyjskich lotnisk, w tym w okolicach Moskwy i Sankt Petersburga. W sumie zostało odnotowanych 993 takich przypadków, jak informuje „The Wall Street Journal”, powołując się na dane firmy Osprey Flight Solutions, specjalizującej się w kwestiach bezpieczeństwa lotniczego.
To rekordowy wynik, który o ponad jedną trzecią przewyższa liczbę zamknięć odnotowanych w lipcu. Łącznie w ciągu tego lata odnotowano 2182 przypadki tymczasowego zawieszenia działalności lotnisk. Dla porównania: w całym 2025 r. miało to miejsce 1923 razy.
— Wojna wywołana przez Rosję zamyka jej przestrzeń powietrzną — ogłosił 1 września Zełenski. Nazwał rosyjską przestrzeń powietrzną „całkowicie niebezpieczną”, ostrzegając linie lotnicze i ubezpieczycieli przed ryzykiem związanym z lotami do rosyjskich portów lotniczych. Jednak już wcześniej, w sierpniu, firma Osprey Flight Solutions odnotowała kolejny rekord: około 16 tys. ukraińskich dronów, które przekroczyły granicę, wkroczyło do przestrzeni powietrznej, którą Rosja pozostawia otwartą dla cywilnych statków powietrznych.
W czerwcu i lipcu liczba takich bezzałogowych statków powietrznych przekroczyła odpowiednio 11 i 13 tys. Od początku roku utrzymywała się na poziomie 4–5 tys. miesięcznie, wzrastając jedynie w maju do 7544.

The Moscow Times
Wykres przedstawiający wzrost liczby przypadków zamknięcia lotnisk w Rosji w kolejnych miesiącach od 2022 r. do sierpnia 2026 r.
Ukraińska przestrzeń powietrzna jest całkowicie zamknięta od lutego 2022 r., natomiast w Rosji zamknięte są jedynie niektóre regiony przyfrontowe. Rosja nie dopuści do znaczących przerw w funkcjonowaniu lotnictwa cywilnego — oświadczył 2 września minister transportu Andriej Nikitin.
„Ukraina nie stanowi zagrożenia dla lotnictwa cywilnego jako takiego — ani dla żadnego samolotu cywilnego. Po prostu na rosyjskim niebie będą latać drony, więc trzeba się z tym liczyć” — napisał wcześniej Zełenski. Według danych FlightRadar24, w pierwszych trzech dniach września z powodu ataków dronów w Rosji odwoływano średnio 86 lotów dziennie. W sierpniu ta liczba została przekroczona tylko dwukrotnie — 10 sierpnia (104 odwołane loty) i 18 sierpnia (93 odwołane loty).
Siergiej Bratczuk, rzecznik Ukraińskiej Armii Ochotniczej, broniącej południowych regionów kraju, wyjaśnił w rozmowie z „WSJ”:
To już nie jest tylko powtórka pojedynczych, odosobnionych ostrzeżeń o sytuacjach nadzwyczajnych; to przejście do stałej presji, mającej na celu sparaliżowanie działalności lotnictwa cywilnego w europejskiej części Federacji Rosyjskiej.
Ukraińskie władze planują rozszerzyć zakres tak zwanej Operacji Dywan, w ramach której drony mają krążyć w pobliżu rosyjskich lotnisk, zmuszając służby kontroli ruchu lotniczego do wstrzymywania startów i lądowań samolotów — pisze „WSJ”. O tym, że po oświadczeniu Zełenskiego Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły operację blokowania moskiewskich lotnisk za pomocą tysięcy dronów, pisał w czwartek również amerykański The Atlantic.
Według jego informacji, operację tę jeszcze na początku roku zaczął przygotowywać ówczesny ukraiński minister obrony Michaił Fedorow. Zakładała ona, że każdej nocy Ukraina będzie wystrzeliwać do tysiąca dronów wyposażonych w narzędzia sztucznej inteligencji i mapę terenu, aby przeciążyć rosyjskie systemy obrony powietrznej, uniemożliwić funkcjonowanie moskiewskich lotnisk i skłonić zagraniczne linie lotnicze do rezygnacji z lotów do Rosji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoNajwiększa prywatna linia lotnicza w Turcji, tani przewoźnik Pegasus, w nocy z 1 na 2 września zawróciła kilka samolotów lecących do Moskwy, tłumacząc to „przyczynami technicznymi i operacyjnymi”. Następnego dnia podobnie postąpiła linia Flydubai ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, powołując się na korektę rozkładu lotów i tras w związku ze „zmieniającą się sytuacją w regionie”.
Wcześniej, pod koniec czerwca, flagowa linia lotnicza Izraela wstrzymała loty między Tel Awiwem a Moskwą, tłumacząc to zagrożeniem towarzyszącym atakom ukraińskich dronów.