Śledztwo dotyczące okoliczności, w jakich Mirella przez lata funkcjonowała w izolacji, trwa już niemal rok. Gdy dramat 43-letniej kobiety wyszedł na jaw w październiku 2025 r., prokuratorzy wszczęli sprawę pod kątem ewentualnego znęcania się nad osobą nieporadną. Śledczy wciąż czekają na uzupełnienie ostatniej opinii biegłego, która ma pomóc w wyjaśnieniu wszystkich okoliczności tej bulwersującej sprawy. Jednak niezależnie od postępowania karnego, „Fakt” ustalił, że w życiu kobiety nastąpił przełom.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoŚledztwo w sprawie izolacji Mirelli ze Świętochłowic. Prokurator czeka na kluczową opinię
Czytaj nas częściej w Google
— Mamy jedną opinię biegłego, która musi zostać jeszcze uzupełniona w jednym punkcie. Biegły poprosił o przedłużenie czasu do połowy września. Dotyczy ona zdrowia kobiety, dlatego nie możemy informować o szczegółach. Nie ma również terminu posiedzenia w sądzie dotyczącego umieszczenia kobiety w DPS-ie. Z tego, co się orientuję, pani Mirella nie mieszka już w domu z rodzicami. Dobrowolnie skorzystała z mieszkania zaoferowanego przez ośrodek wsparcia w Świętochłowicach — mówi „Faktowi” prok. Sabina Kuśmierska, rzeczniczka Prokuratury Rejonowej w Chorzowie.
Jak dziś wygląda życie Mirelli ze Świętochłowic? Uczy się go od nowa
Nad powrotem Mirelli do społeczeństwa czuwa dziś sztab ludzi. Pomagają jej pracownicy pomocy społecznej, asystent osoby z niepełnosprawnością oraz życzliwe osoby zaangażowane w jej codzienne funkcjonowanie. Jak informowaliśmy wcześniej, 43-latka samodzielnie wychodzi już na spacery, robi drobne zakupy i poznaje świat, którego przez lata praktycznie nie miała okazji doświadczać. To ogromna zmiana dla kobiety, która przez niemal trzy dekady nie miała własnego dowodu osobistego, nie była ubezpieczona i większość życia spędziła w czterech ścianach rodzinnego domu.
Mirella nie mieszka już z rodzicami. To kolejny przełom w jej życiu
Dobre wiadomości płyną również z Urzędu Miasta w Świętochłowicach. Choć samorząd nie chce szerzej komentować sprawy, potwierdza, że Mirella aktywnie uczestniczy w zajęciach organizowanych przez Ośrodek Pomocy Społecznej.
Mogę potwierdzić, że pani Mirella nie mieszka już ze swoimi rodzicami. Uczestniczy aktywnie w zajęciach i jest zaopiekowana przez pracowników naszego OPS
— powiedział „Faktowi” wiceprezydent Świętochłowic Tomasz Kaczmarek.
Z naszych informacji wynika, że kobieta świetnie sobie radzi i jest bardzo zadowolona, że nie ma nadzoru ze strony swojej matki. Przed Mirellą wciąż jeszcze jest wiele wyzwań i długa droga do osiągnięcia tego, co straciła w ciągu trzech dekad życia poza społeczeństwem. Najnowsze informacje napawają optymizmem. Kobieta jest pod opieką specjalistów, jest aktywna i wreszcie zaczyna żyć po swojemu.
Przez 30 lat nie wychodziła z domu. Śledczy ujawniają nowe informacje w sprawie Magdaleny K. z Krakowa.Od czterech lat nie może wejść do własnego domu. I końca nie widać. „Jestem bezradna”1/5
Materiały redakcyjne
Mirelle Kupska dowieziona na przesluchanie w obecnosci bieglego psychologa do sadu rejonowegow w Cho
Żyła w izolacji prawie trzy dekady. Jest przełom w życiu Mirelli ze Świętochłowic.
2/5
Materiały redakcyjne
639105581686938235.jpg
Sprawą Mirelli ze Świętochłowic żyła cała Polska.
3/5
Materiały redakcyjne
Mirelle Kupska dowieziona na przesluchanie w obecnosci bieglego psychologa do sadu rejonowegow w Cho
w październiku ub. roku „Fakt” jako pierwszy nagłośnił historię Mirelli ze Świętochłowic.
4/5
pomagam.pl / –
638975117598019296.jpg
Kobieta w ubiegłym roku po 27 latach izolacji trafiła do szpitala.
5/5
Materiały redakcyjne
638959619370840901.jpg
Mirella już nie mieszka w domu swoich rodziców.