Polska gospodarka w ostatnich latach umocniła swoją pozycję jako jedno z najważniejszych miejsc w Europie dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych. W dużej mierze trend ten rozpoczął się od Krakowa, który błyskawicznie zaczął rosnąć jako polski lider sektora technologii i usług biznesowych. Później do stolicy Małopolski dołączyły także inne miasta. Przykładowo Gdańsk, wraz z całą aglomeracją trójmiejską, skutecznie czerpie korzyści ze swojego nadbałtyckiego położenia. Rozwijają się tu morska energetyka wiatrowa (offshore), logistyka, e-commerce, fintech oraz cyberbezpieczeństwo. Głównym sercem biznesowym regionu stała się gdańska Oliwa, gdzie wokół kompleksów Olivia Centre, Alchemia oraz pobliskiego Arkońska Business Park ulokowali się tacy giganci, jak: Amazon, Bayer, Boeing czy Dynatrace.
Wrocław natomiast wyrasta na jedno z najważniejszych w tej części Europy centrów badawczo-rozwojowych, mikroelektroniki i zaawansowanego oprogramowania. Miasto coraz mocniej konkuruje o talenty inżynieryjne, rozwijając ekosystem oparty na nowych technologiach, przemyśle i działalności badawczo-rozwojowej. Ważnym impulsem dla Dolnego Śląska był kapitał z Korei Południowej. Inwestycja LG Energy Solution pod Wrocławiem stworzyła największą w Europie fabrykę akumulatorów do pojazdów elektrycznych, a wraz z nią przyciągnęła do regionu licznych koreańskich poddostawców. Siłę wrocławskiego ekosystemu potwierdzają również zaawansowane projekty Nokii oraz globalne centrum Volvo Group Digital & IT.
Z kolei Poznań łączy silne zaplecze przemysłowe z położeniem na osi Warszawa-Berlin oraz rozwiniętym sektorem motoryzacyjnym, e-commerce i usług finansowych. Obecność takich firm, jak Volkswagen, Allegro czy Franklin Templeton wzmacnia różnorodność lokalnej gospodarki i jej odporność na wahania koniunktury. Natomiast Szczecin buduje swoją przewagę jako transgraniczna brama do rynków DACH (Niemcy, Austria i Szwajcaria) i Skandynawii. Rozwija logistykę, IT, e-commerce oraz sektor odnawialnych źródeł energii, przyciągając m.in. Zalando, Amazona czy działającą w branży medycznej firmę Nemera.
Ewolucja giganta: Kraków stawia na innowacje
Na tle innych miast zdecydowanie wyróżnia się wspomniany już Kraków, który stworzył poukładane i najbardziej rozwinięte środowisko dla firm. Przez lata stolica Małopolski budowała swoją pozycję w oparciu o sektor nowoczesnych usług biznesowych (BPO/SSC/IT). Jednak w ostatnich latach profil tutejszego rynku przeszedł wyraźną transformację.
– Kraków jest dziś przykładem miasta, w którym sektor nowoczesnych usług biznesowych przeszedł do ekosystemu kompetencji, technologii i wyspecjalizowanych usług. Skala tej zmiany jest dobrze widoczna w danych: w ponad 300 centrach usług w Krakowie pracuje około 100 tys. osób, utrzymując pozycję lidera w sektorze usług biznesowych. W latach 2020-2025 zatrudnienie w sektorze rosło średnio o 6,4 proc. rocznie. To pokazuje, że Kraków nie tylko utrzymał swoją pozycję jako hub BPO/SSC, ale także konsekwentnie przesuwa się w kierunku działalności o wyższej wartości dodanej – związanej z wysoką technologią, badaniami czy analizą danych. Co istotne, krakowski sektor biznesowy jest przy tym niezwykle dojrzały – 50 tys. pracowników zasilających nasz rynek ma ponad 10-letnie doświadczenie, co jest absolutnie unikatowe na skalę Europy – wyjaśnia Jacek Liguziński, dyrektor Wydziału ds. Przedsiębiorczości i Innowacji w Urzędzie Miasta Krakowa.
Skala tego rozwoju jest imponująca. Firmy, które rozpoczynały działalność od procesów operacyjnych czy finansowych, stopniowo lokowały w Krakowie funkcje strategiczne, technologiczne i produktowe.
– Transformację krakowskiego rynku najlepiej widać na przykładzie firm, które z czasem zaczęły lokować tutaj funkcje o coraz większej wartości dla całej organizacji. HSBC rozpoczęło w Krakowie działalność od centrum back-office uruchomionego w 2007 r., które początkowo liczyło niespełna 300 pracowników. Dziś krakowskie zespoły HSBC obejmują m.in. zarządzanie ryzykiem, analizę biznesową oraz zaawansowane technologie od chmury i big data po cyber security i rozwój aplikacji. Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku Aptiv, którego centrum zatrudnia dziś ponad 2,5 tys. inżynierów i należy do największych placówek badawczo-rozwojowych firmy na całym świecie. To pokazuje zmianę modelu: Kraków przestał być lokalizacją, do której deleguje się procesy, a stał się miejscem, gdzie globalne firmy tworzą technologie, rozwijają produkty i podejmują decyzje o znaczeniu strategicznym i międzynarodowym – tłumaczy Jacek Liguziński.
Potwierdzeniem tego trendu jest też ostatnia decyzja globalnego koncernu Airbus. W Krakowie powstanie centrum inżynieryjne dla segmentu samolotów cywilnych (Airbus Commercial Aircraft), co znacząco pogłębia integrację Airbusa z polskim sektorem lotniczym. Ośrodek, którego otwarcie w Krakowie zaplanowano na czwarty kwartał 2026 r., będzie jedyną tego typu placówką koncernu w całej Europie poza jego czterema krajami macierzystymi: Francją, Niemcami, Hiszpanią i Wielką Brytanią.
Globalny konkurent pod Wawelem
Konkurencyjność Krakowa nie ogranicza się już tylko do rywalizacji o inwestycje w Europie Środkowo-Wschodniej, a czynniki przyciągające inwestorów ewoluowały wraz z dojrzewaniem lokalnego rynku. Zmienił się profil napływających inwestycji – korporacje poszukują tu dzisiaj przede wszystkim wyspecjalizowanych zespołów zajmujących się technologiami, analityką danych oraz rozwojem produktów o wysokiej wartości dodanej.
– Trzeba patrzeć szerzej niż na Europę Środkowo-Wschodnią: konkurujemy globalnie – także z AI, której nie ogranicza geografia. Nie zgadzam się z założeniem, że firmy przyszły tu, bo było tanio, i odejdą, gdy tanio być przestanie. Praca wędruje za wartością – jakością we właściwej cenie – tłumaczy Andrew Hallam, Co-Founder & CEO ASPIRE, organizacji zrzeszającej firmy z sektora usług biznesowych
– Kraków dojrzał: przeszliśmy do zadań bardziej złożonych i wyżej wycenianych. Eksport sektora: ponad 100 tys. zatrudnionych razy blisko 60,5 tys. euro na osobę to ponad 6 mld euro rocznie – i ta wartość rośnie. Zmienił się poziom, na którym Kraków wygrywa to równanie: bierzemy dziś odpowiedzialność za rezultaty, a nie za pojedyncze zadania. Często słyszę pytanie, czy Kraków przyciąga dziś centra usług, czy wyspecjalizowane zespoły. Jest ono źle postawione: takie zespoły powstają zarówno wewnątrz centrów, jak i poza nimi – dodaje Hallam.
Sztuczna inteligencja oraz postępująca automatyzacja zmieniają globalny rynek pracy. Kluczowe jednak nie jest dziś to, ile etatów zabiorą, ale jak zmienią nasze umiejętności. AI nie tyle kasuje stanowiska, ile wypycha rynek w stronę znacznie bardziej zaawansowanych, specjalistycznych ról.
– Maszyna spłaszcza: uśrednia odpowiedzi i odziera je z kontekstu. Praca bez kontekstu prędzej czy później trafi do maszyny – nie ma co udawać, że będzie inaczej. My wnosimy inny rodzaj inteligencji: kontekst – znajomość klienta, historii procesu, miejsca, zaufanie budowane latami. Kontekst to coś, co miejsce potrafi akumulować, a model nie – mówi Andrew Hallam.
– Sztuczna inteligencja wzmacnia właśnie te obszary, w których Kraków jest dziś najmocniejszy. Globalne firmy obecne w mieście już wykorzystują AI do rozwoju nowych produktów i usług. Natomiast kluczową rolę odgrywają potencjał akademicki i infrastruktura naukowo-badawcza – mówi Jacek Liguziński.
Jednym z filarów tego ekosystemu pozostają krakowskie uczelnie, które kształcą specjalistów z zakresu informatyki, matematyki, data science i zaawansowanej inżynierii. Dostęp do wykwalifikowanych kadr stanowi jeden z głównych argumentów przyciągających projekty związane z rozwojem i wykorzystaniem AI.
– Dobrym przykładem rozwoju branży opartej na najnowocześniejszych technologiach i sztucznej inteligencji jest sektor kosmiczny: Krakow Space City – ten młody ekosystem technologii kosmicznych, będący w fazie intensywnego wzrostu i instytucjonalizacji, swój rozwój opiera na silnej bazie akademickiej (pierwszy w Polsce Wydział Technologii Kosmicznych AGH i badania na innych uczelniach), aktywnej roli miasta i Krakowskiego Parku Technologicznego oraz przyciąganiu kluczowych firm, O atrakcyjności Krakowa dla tej branży świadczą ostatnie inwestycje firm takich jak Creotech Instruments i ATMOS Space Cargo oraz dynamiczny rozwój start-upów Orbify, Eycore, Liftero. Równocześnie studenckie zespoły rozwijają technologie kosmiczne, np. projektując i budując roboty i satelity – dodaje Liguziński.
Magnes na talenty: synergia nauki i biznesu
Szkoły wyższe oraz prywatne firmy grają w Krakowie w jednej drużynie, stanowiąc jeden z filarów sukcesu gospodarczego miasta. Tutejsze uczelnie – na czele z Akademią Górniczo-Hutniczą, Uniwersytetem Jagiellońskim i Politechniką Krakowską – kształcą rocznie dziesiątki tysięcy absolwentów kierunków ścisłych, technicznych i ekonomicznych, co znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w decyzjach lokacyjnych międzynarodowych koncernów.
Powstawanie zaawansowanych ośrodków badawczych, jak zapowiedziane centrum Airbusa, tworzy nowe możliwości takiej współpracy. Uczelnie zyskują partnerów do wspólnych projektów badawczo-rozwojowych, a studenci i młodzi naukowcy – możliwość udziału w międzynarodowych przedsięwzięciach technologicznych bez konieczności wyjazdu za granicę.
– Potencjał krakowskich uczelni, środowiska naukowego oraz kolejnych pokoleń studentów i absolwentów stanowi dziś jeden z zasadniczych czynników rozwoju miasta – szczególnie w obszarach opartych na wiedzy, nowych technologiach i wysoko wyspecjalizowanych kompetencjach. Współpraca samorządu ze środowiskiem akademickim nie jest więc wyłącznie kwestią wspierania nauki. To część szerszej odpowiedzi na pytanie o przyszły model rozwoju Krakowa i jego miejsce w gospodarce europejskiej – mówi Bogna Halska-Pionka, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. współpracy ze środowiskiem naukowo-akademickim.
W ostatnich latach miasto stara się rozwijać tę współpracę poprzez konkretne programy i inicjatywy. Obejmuje ona konkursy dla studentów i młodych naukowców, wsparcie kół naukowych, konkursy na najlepsze prace dyplomowe, granty, program Krakowskich Konferencji Naukowych, KRAKÓW♥EKO – Zielone Granty, inicjatywy popularyzujące naukę, promocję osiągnięć krakowskich badaczy, a także działania służące budowaniu bezpośrednich relacji między uczelniami, biznesem i władzami miejskimi.
– Kolejnym krokiem jest jeszcze silniejsze powiązanie tych środowisk. Staramy się wypracować krakowski model Urban Living Lab, w którym miasto staje się rzeczywistą przestrzenią współpracy naukowców, przedsiębiorców, samorządu i mieszkańców – miejscem, gdzie rozwiązania można nie tylko projektować, lecz także testować, weryfikować i rozwijać w warunkach miejskich. Chodzi o stworzenie mechanizmu, dzięki któremu rzeczywiste wyzwania miasta mogą stawać się przedmiotem badań naukowych, a wypracowane rozwiązania – po ich zweryfikowaniu – znajdować zastosowanie w miejskiej praktyce – dodaje Halska-Pionka.
Rekordy przedsiębiorczości i siła rynku pracy
Skalę krakowskiej gospodarki dobrze pokazują dane. Raporty grodzkiego urzędu pracy wskazują na stabilną sytuację na lokalnym rynku pracy i pierwsze oznaki jego ożywienia. Stopa bezrobocia wynosi 2,8 proc., czyli należy do najniższych w kraju. Jednocześnie liczba aktywnych firm przekroczyła 197 tys., co oznacza wzrost o 4,3 proc. w ciągu roku. Siłą napędową tego wzrostu pozostają sektory IT, edukacji oraz nowoczesnych usług dla biznesu. O sile krakowskiej gospodarki świadczy także tytuł Brylant Polskiej Gospodarki, który otrzymują miasta z dużą koncentracją firm o wartości rynkowej przekraczającej 10 mln zł. Ważnym elementem tego ekosystemu jest również wsparcie dla start-upów i zagranicznych inwestorów, którzy chcą rozwijać swoje projekty właśnie w Krakowie.
– Celem miasta jest stworzenie warunków, w których globalne korporacje, firmy technologiczne, start-upy, uczelnie i instytucje publiczne mogą wspólnie rozwijać nowe kompetencje, technologie i modele biznesowe – podkreśla Jacek Liguziński. – Równolegle Kraków rozwija długofalowe relacje z inwestorami już obecnymi w mieście. To szczególnie ważne, ponieważ znaczna część nowych miejsc pracy i nowych projektów powstaje nie dzięki wchodzeniu nowych firm, lecz reinwestycji tych, które są tutaj od lat. Kluczem do sukcesu jest profesjonalna i aktywna opieka poinwestycyjna. Oprócz podniesienia poziomu satysfakcji i lojalności inwestorów wobec miasta pozwala także na ciągłe monitorowanie potrzeb ich dalszego rozwoju. Ponadto zgodnie ze strategicznym celem miasta, jakim jest budowanie gospodarki opartej na wiedzy, Kraków stawia na współpracę międzysektorową: samorząd-biznes-nauka, a dzięki niej rozwijanie kompetencji przyszłości i wspieranie innowacyjności – dodaje Liguziński.
Uczelniane laboratoria i międzynarodowe korporacje stworzyły miks, dzięki któremu Kraków zyskał nową siłę. Miasto staje się magnesem dla biznesu, który szuka innowacji i wysokich kompetencji, a nie cięcia kosztów. W ten sposób stolica Małopolski twardo rozpycha się w europejskiej czołówce innowacyjnych metropolii.