Początek ćwierćfinałowego meczu z Kazachstanem był niczym z koszmaru. Rywale wyszli wysokim pressingiem, co szybko przyniosło efekt. Atakowany przez jednego z Kazachów Krystian Stanecki, bramkarz Biało-Czerwonych, popełnił fatalny błąd. Od 6. minuty przegrywaliśmy 0:1.

W 10. minucie Stanecki wyszedł poza pole karne, by rozpocząć akcję. Zagrał jednak niedokładnie, Kazachowie wyszli z kontrą, którą sfinalizowali uderzeniem z ostrego kąta.

Zobacz bramkę na 0:1

W końcówce pierwszej połowy drużyna Klaudiusza Hirscha grała z przewagą jednego zawodnika przez dwie minuty (to kara za żółtą kartkę dla jednego z Kazachów). Nie zrobiła jednak z tego użytku.

Kapitalna druga połowa dała Polakom półfinał MŚ

Za to zaraz po rozpoczęciu drugiej odsłony Polska strzeliła gola kontaktowego. Po składnej akcji Krystian Nowakowski klatką piersiową wepchnął piłkę do siatki. A w 26. minucie był już remis. Nowakowski głową zgrał futbolówkę, a Karol Bienias idealnie przymierzył w długi róg.

Minuty mijały, a na tablicy dalej widniał remis. Sytuacja zmieniła się w 34. minucie, kiedy Polacy przeprowadzili kapitalną akcję. Na strzał z dystansu zdecydował się Piotr Tkacz, a piłka trafiła wprost pod nogi Jana Pedy, który zwieńczył dzieło i dał naszej drużynie prowadzenie 3:2.

Tak Peda trafił na 3:2

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Polacy pokonali tym samym Kazachstan i awansowali do półfinału mistrzostw świata. Przypomnijmy, że Biało-Czerwoni w 2025 r. zdobyli mistrzostwo świata na turnieju w Meksyku, więc wykonali kolejny krok w kierunku powtórzenia tego wyniku.

W półfinale tegorocznego czempionatu zawodnicy Hirscha zagrają z Niemcami. Spotkanie to zaplanowano na sobotę na godzinę 19:00.

Polacy jeszcze nie doznali porażki w Essen. W fazie grupowej pokonali kolejno Kosowo (5:0), Maroko (5:2) i Chile (7:3). W 1/8 finału nasza reprezentacja wygrała z kolei 3:1 z Syrią.

ZOBACZ WIDEO: To dlatego mecz Lecha został przerwany. Sceny na stadionie