Reprezentacja Polski w piłce sześcioosobowej (socca) podczas mistrzostw świata w Essen zameldowała się w półfinale. W sobotę Biało-Czerwoni odwrócili losy rywalizacji z Kazachstanem po słabej pierwszej połowie. W drugiej części zawodnicy Klaudiusza Hirscha strzelili trzy bramki, odnosząc zwycięstwo 3:2 i meldując się w gronie czterech najlepszych drużyn globu.
Po końcowym gwizdku sędziego Polacy nie kryli ogromnej radości. Do obecnych na boisku zawodników dołączyli koledzy z ławki oraz sztab szkoleniowy. Zupełnie inne nastroje panowały w szeregach rywali.
Ogromne emocje sprawiły, że doszło do przepychanek między piłkarzami obu drużyn. Jedni wymieniali między sobą „uprzejmości”, a inni starali się ich rozdzielić. Przez pewien czas nie przynosiło to jednak efektu.
Na boisku pojawiły się nawet niemieckie policjantki, ale ich interwencja nie była potrzebna. Piłkarze sami opanowali sytuację i obie drużyny się rozdzieliły.
Polacy mogli tym samym kontynuować radość z awansu do półfinału mistrzostw świata. W nim zmierzą się z Niemcami, a mecz ten odbędzie się w sobotę o godzinie 19:00.
Biało-Czerwoni bronią tytułu mistrzów świata w socca, który wywalczyli rok temu w Meksyku. Podczas trwającego czempionatu odnieśli już pięć zwycięstw. W fazie grupowej pokonali Kosowo (5:0), Maroko (5:2) i Chile (7:3). W 1/8 finału nasza reprezentacja wygrała z kolei 3:1 z Syrią.